Witam.
Jestem nowa i piszę tu, bo nie wiem jak mam postapić i jakie mam szanse w związku z pewną sprawą.
Miałam wypadek. Potrącił mnie samochód na ulicy [nie na przejściu dla pieszych], gdy biegłam na autobus. Miałam złamaną nogę i popękane żebra. Pani kierowca, która we mnie uderzyła, miała stluczoną przednią szybę i zgniecioną maskę.
PZU wypłaciło jej odszkodowanie w wysokości 5000 złotych. Po ośmiu miesiącach po wypadku otrzymałam pismo, że mam... 14 dni by zwrócić PZU te 5000 złotych.
Proszę, powiedzcie mi, co mam zrobić. Odwoływać się, to napewno. Ale jakie mam szanse, by PZU mogło mi umorzyć tę kwotę, lub jakkolwiek ją zminimalizować?
Przepraszam, że tak ni stąd ni zowąd. Proszę o pomoc!