witam. mam watpliwosci czy powinnam sie domagac odszkodowania.
wczoraj w sklepie leroy merlin moje poltora roczne dziecko siedzace w pasach we wlasnym wosku zostalo uderzone przewracajacy sie ciezkim, metalowym, podwojnym karniszem. dziecko nie mialo dostepu do stoiska, na ktorym ewidentnie bylo ustawione wiecej karniszy niz powinno. dziecko doznalo niewielkiego urazu glowy - niekrwawiace rozciecie i guzy. nie stracilo przytomnosci, nie przejawialo objawow wstrzasnienia mozgu. nie wymagalo wezwania pogotowia. lekarz rejonowy zalecil jedynie obserwacje przez 2-3 dni bez koniecznosci badan czy leczenia.
prosze o pomoc czy i jak powinnam sprawe potoczyc.