2 miesiace temu mialem wypadek komunikacyjny .Kilka dni po wypadku mialem zaplanowana i oplacona wycieczke zagraniczna.Obrazenia niestety byly na tyle powazne ze wyjazd byl niemozliwy.Do wycieczki bylo wykupione ubezpieczenie jednak towarzystwo ubiezpieczeniowe do dnia dzisiejszego nie moze podjac zadnej decyzji tlumaczac sie klopotami z przeplywem informacji miedzy swoimi oddzialami.Od zlozenia stosownych dokumentow minelo juz ponad 2 m-ce odpowiedzi jak nie widac tak nie widac a pracownicy towarzystwa ubiezpieczeniowego za kazdym telefonem zbywaja mnie jakimis glupotami i karza dzwonic za kilka dni.Moje pytanie to czy mozna cos z tym zrobic ,czy isc z ta sprawa na droge sadowa czy moze jednak czekac potulnie jak baranek liczac na to ze moze ktos tam w tej firmie zlituje sie i podejmie decyzje o wyplacie nalezytego odszkodowania?pozdrawiam
wypadek i nici z wycieczki
Założył robig8, 21 lipca 2008 · 296 wyświetleń
Witam, na razie ze wnoszeniem sprawy sądowej powinieneś sie wstrzymać, ponieważ zawsze wiąże się to z dodatkowymi kosztami i problemami. Oczywiście nie powinieneś odpuszczać tej sprawy i nalegać na udzielenie konkretnej odpowiedzi w sprawie. Powołaj się na to że ubezpieczalnia ma 30 dni na rozpatrzenie Twojej sprawy i pamiętaj że za każdą zwłokę należą Ci się ustawowe odsetki. Spróbuj porozmawiać się z kierownikiem lub naczelnikiem ubezpieczalni, która rozpatruje Twoje roszczenie. Jeśli te działania nie pomogą dopiero wtedy powinieneś rozważyć możliwość skierowania sprawy do sądu.