wypadek śmiertelny!!
Założył agata_40, 24 lipca 2008 · 841 wyświetleń · strona 1 z 2
a gdzie miał miejsce ten wypadek?
czy próbowałaś starać się o odszkodowanie z OC firmy? Co to za firma, jaka branża?
może tu znajdiesz odpowiedź.
link zewnętrzny zablokowany
Przyjmij wyrazy współczucia, z pewnością jest Ci bardzo ciężko.... Mam nadzieję, że na drugie dziecko też otrzymujesz rentę "wypadkową"?
Pisząc o tym odszkodowaniu masz na mysli odszkodowanie z ZUS, czy z OC pracodawcy?
Luiza napisał(a):
Chodzi mi o odszkodowanie od pracodawcy.
Czyli - z OC. Bo z ZUS-u jak rozumiem dostalas, tak?
moj znajomy wracal samochodem sluzbowym (kierowal) z pracy ktora wykonywal w miejscu 0ddalonym 300 km od siedziby firmy.Z drogi podporządkowanej nagle wyjechal samochod wprost przed maske znajomego.sprawca wypadku nie zatrzymal sie przy wyjezdzie mimo dwoch znaków stop.W wyniku zderzenia na miejscu zginął .Samochod sluzbowy nadaje sie do kasacji, a on jako poszkodowany nie doznal powaznych obrażeń .Ma potłuczenia żeber, slady odcisniętych pasów,bol kolana i uraz psychiczny.Czlowiek który spowodowal wypadek nie miał prawdopodobnie zapietych pasów.Czy znajomy moze domagać się jakiegoś odszkodowania od PZU SA Życie za potłuczenia i uraz psychiczny.W pracy zglosil wypadek, ale czy bedzie to wypadek na rowni traktowany z wypadkiem przy pracy czy w drodze z pracy. Z miejsca wypadku przywiozl go znajomy, ktoremu zaplacilismy za paliwo.
Do końca tygodnia ma zwolnienie lekarskie od lekarza rodzinnego.
Proszę o pomoc jak mozna domagac sie odszkodowania za nieszczesliwy wypadek i uraz psychiczny.
jak dla mnie to nie był NIESZCZĘŚLIWY WYPADEK tylko spowodowany przez konkretną osobę, w tej sytuacji twojemu znajomemu należy się odszkodowanie z OC sprawcy wypadku, z PZU i jeśli wypadek zostanie uznany jako wypadek przy pracy bądź traktowany na równi z wypadkiem przy pracy to również z ZUS.
A jak się o nie starać?- zwyczajnie, zebrać dokumentacje medyczną, i złożyć wraz z wnioskiem do w/w instytucji.
opinii będzie tak wiele ile sąd uzna za zasadne. Za każdym razm, gdy uda się podważyć opinię biegłego w sprawie istotnej, może zostać wydane postanowienie o zasięgnieciu kolejnej. Likwidator ma trochę racji, niestety nie wynika ona z lenistwa biegłych. Ich zadanie ściśle wytycza sąd i nie można swobodnie poszukiwać własnych dowodów czy też rozszerzać opinię o to co biegłemu wydaje się bardziej istotne dla rozstrzygnięcia. Jedyne co mogą, to wykonać opinię na podstawie zgromadzonego materiału przez policję, smutne ale prawdziwe. Ewentualnie z wniosków może wynikać, co mogłoby być przydatne dodatkowo i sąd może nakazać uzupełnić opinię.
nie jestem prawnikiem, więc lepiej byłoby zapytac papugę, ale zastanawiam się, czy faktycznie Pani znajomy nie może występowac jako strona (niewiem, może jako oskarżyciel posiłkowy), w końcu jest on poszkodowanym w postępowaniu cywilnym, poza tym w przypadku wykazania, że wina lub udział w niej leży po stronie znjomego przeciwko niemu zostanie wytoczony osobny proces z oskarżeniem.
Myślę jednak, że walka nie jest o sprawstwo, ale o ewnetualne przyczynienie w celu uzyskania choć częściowego odszkodowania.
Pablo_1st napisał(a):
opinii będzie tak wiele ile sąd uzna za zasadne. Za każdym razm, gdy uda się podważyć opinię biegłego w sprawie istotnej, może zostać wydane postanowienie o zasięgnieciu kolejnej. Likwidator ma trochę racji, niestety nie wynika ona z lenistwa biegłych. Ich zadanie ściśle wytycza sąd i nie można swobodnie poszukiwać własnych dowodów czy też rozszerzać opinię o to co biegłemu wydaje się bardziej istotne dla rozstrzygnięcia. Jedyne co mogą, to wykonać opinię na podstawie zgromadzonego materiału przez policję, smutne ale prawdziwe. Ewentualnie z wniosków może wynikać, co mogłoby być przydatne dodatkowo i sąd może nakazać uzupełnić opinię.
nie jestem prawnikiem, więc lepiej byłoby zapytac papugę, ale zastanawiam się, czy faktycznie Pani znajomy nie może występowac jako strona (niewiem, może jako oskarżyciel posiłkowy), w końcu jest on poszkodowanym w postępowaniu cywilnym, poza tym w przypadku wykazania, że wina lub udział w niej leży po stronie znjomego przeciwko niemu zostanie wytoczony osobny proces z oskarżeniem.
Myślę jednak, że walka nie jest o sprawstwo, ale o ewnetualne przyczynienie w celu uzyskania choć częściowego odszkodowania.
Wydawało mi sie ze wyjazd z podporzadkowanej gdzie obowiazywał znak stop i wymuszenie pierszeństwa jest wina bezsporną i inne czynniki jak nawet drobne przekroczenie predkosci nie zmieniaja tego faktu. Nagły wyjazd wprost pod samochod znajomego nie dał mu mozliwosci próby hamowania. Ponadto ten człowiek nie mial zapietych pasów. Nie rozumiem
co likwidator mial na mysli piszac zeby byc czujnym i zadac opinii jako strona pokrzywdzona przed uprawomocnieniem sie decyzji. Czy postanowienie pisemne od prokuratury lub policji zostanie mu przesłane.Policja narazie twierdzi ze jest świadkiem i nie ma wgladu w zadne dokumenty.Po jakim czasie uprawomocnia sie decyzja.Na czym ma polegac ta czujność. Co najlepiej zrobić w tej sytuacji.Ja rozumiem ze decyzja nalezy do prokuratora i to on umarza bądz kieruje sprawe do sądu.Prosze o fachową porade co robic.czy opinia drugiego rzeczoznawcy moze byc inna niz pierwszego .jak sie bronic zeby z poszkodowanego nie zostac winnym
nie zostanie winnym, co najwyżej się przyczyni. W zakresie odpowiedzialnosci karnej nic to nie zmieni, natomiast będzie miało wpływ na odpowiedzialnosć cywilną, czyli ewentualne odszkodowanie z OC. Myślę, że na razie trzeba czekać na rozprawę.
PS a do słońca, tu udzielamy rad bezpłatnie, za reklam musisz zapłacić
Pablo_1st napisał(a):
nie zostanie winnym, co najwyżej się przyczyni. W zakresie odpowiedzialnosci karnej nic to nie zmieni, natomiast będzie miało wpływ na odpowiedzialnosć cywilną, czyli ewentualne odszkodowanie z OC. Myślę, że na razie trzeba czekać na rozprawę.
PS a do słońca, tu udzielamy rad bezpłatnie, za reklam musisz zapłacić
Likwidator napisał,ze prawdopodobnie postepowanie zostanie umorzone z uwagi na smierc sprawcy. Jezeli faktycznie bedzie umorzenie czy rodzina sprawcy wypadku moze te decyzje zaskarzyc i wniesc sprawe z powodztwa cywilnego do sadu.
Czy prokuratura ma obowiazek wydac osobie poszkodowanej wystepujacej w sprawie jako swiadek dezyzje o umorzeniu sprawy.