Witam.
kilka dni temu miałem kolizje drogową a mianowicie-wyprzedzałem auto osobowe z przyczepką autem dostawczym i w tym momencie gosc wykonał manewr skrętu w lewo!wbiłem sie miedzy auto a przyczepke.rannych nie było.po przyjeździe policji gosc powiedział ze sie dogadamy a potem zaczol kręcic na współwine.wezwałem drugi raz policje i jednoznacznie stwierdzili ze on jest sprawcą gdyż wczasie wykonywania manewru zawracania bedac wyprzedzanym nie upewnił sie czy moze ten manewr wykonac!ja juz nie chciałem isc na ugode!Dziwi mnie tylko ze policja nie sporządziła na miejscu zdażenia zadnego protokołu tylko jakies notatki!gosc nie przyjol mamdatu przez swojego ojca i policja skierowała sprawe do sądu grodzkiego!ja auto bede naprawiał regresem z wlasnego AC w "COMPENSIE".
Auto rok prod.2004 mam na działalnośc.
Laweciaz mi wystawil fakture vat za holowanie pojazdu-kiedy dede mógł sie ubiegac o zwrot tej kwoty od ubezpieczyciela?czy dopiero po sprawie tamtego goscia?
Auto jest na warsztacie i czeka na rzeczoznawce.
W papierach warsztatowych jest napisane ze całą kwote za naprawe auta wraz z cholowaniem ubezpieczyciel ma przelac na konto warsztatu!jest w tym pewna niejasnosc-czy pieniądze za odszkodowanie powinienem dostac ja czy warsztat w którym bede naprawiał auto i te koszty holowania!?
Auto jest na działalnosc więc własciciel warsztatu mi powiedział ze ubezpieczenie zapłaci tylko kwote netto a ja bede musiał zapłacic mu vat za fakture!
jestem ciemny w tym temacie więc prosilbym o poradę w tej sprawie jak to powinno sie wszystko odbywac!
nie chce zeby warsztat mnie wykołował i naciągał na koszty dodatkowe!