witam
sytuacja wyglada tak. na parkingu przed sklepem zatrzymał sie obok mnie koles i wysadajac wiatr wyrwał mu drzwi z reki które uderzyły w moje. do klepania i szpachlowanie. w moim aucie był tylko tata.. który to widział... koles poszedł do sklepu.
w miedzy czasie ja wróciłem. zadzwoniłem na policje i po syna. kiedy syn przyjechał - zaproponowal zeby sie dogadac, spisac dane i oświadczenie. koles napisał nam oswiadczenie ze to jego wina, potem skserowalismy w sklepie polise i dowód....na policje nie czekalismy i sie rozjechalismy
no i teraz dupa... okazuje sie ze nie zabrałem tego oświadczenia od niego...
czy mam szanse na odszkodowanie czy mi sie koles wymknie? jakich sztyuczek może próbować i jak je obejść?
dzieki z góry za pomoc