odszkodowania w anglii- napaść na ulicy

Założył samy, 17 sierpnia 2008 · 711 wyświetleń

samy

Witam , chciałem zasięgnąć opinii osoby znającej brytyjskie realia w kwestii odszkodowań , sprawa jest dość zagmatwana.

W pażdzierniku 2006 zostałem napadnięty na ulicy przez 3 osoby , chciano mi ukraść telefon.Podczas ucieczki przeskakiwałem ogrodzenie i w wyniku tego złamałem obie nogi.Policja została natychmiast powiadomiona , nie złapano sprawców.Po 9 miesięcznej rehabilitacji w Polsce złożyłem aplikację do CICA , odpisali mi , że niezbędny jest Crime Reference Number, ja mam Accident Number i nic nie mogą zrobić.Policjant prowadzący moją sprawę wyjaśnił mi , że nie może mi dać Crime Reference Number ponieważ sprawcy mnie do dotknęli , nogi połamałem sam poprzez skok , wygląda to tak jakby moją sprawę zakwalifikowano jako wypadek , a nie przestępstwo.Kontaktowałem się z kilkoma kancelariami w UK i tylko jedna zdecydowała się spróbować uzyskać ten nieszczęsny numer od policji zastrzegając jednak , że jesli chodzi o CICA sprawa może trwać bardzo długo - co najmniej 2 lata.Problem w tym , że ja tak długo na wyspach nie będę raczej przebywał, myślę , że jeszcze góra rok.Teraz moje pytania : Czy powierzyć odzyskanie odszkodowania kancelarii w Anglii czy lepiej firmie w Polsce ?I jakie są realne szanse na powodzenie ?Pozdrawiam i czekam na odp

boby
no tak to wygląda niestety, jeżeli nie masz numeru CRN i w zasadzie nikt Ci nic nie zrobił, to czego chcesz dochodzić? fakt, może strachu się najadłeś, to niewątpliwe, ale niestety to może nie wystarczyć