Witam.
Uległem wypadkowi przy pracy dnia 16.08.2008.Historia miała miejsce przy podłączaniu butli z gazem pod bardzo dużym ciśnieniem. Rura doprowadzająca ciśnienie nie wytrzymała i wystrzeliła mi prosto w policzek wraz z metalową złączką.Spowodowało to spore rozcięcie na twarzy.Od razu po wypadku zostałem zabrany na pogotowie,zrobiono mi prześwietlenie czaszki z podejrzeniem złamania kości policzkowej, i z zamiarem zszycia, ale obyło się w rezultacie bez tego. Badanie wykazało że wszystko jest ok. W pierwszym możliwym terminie w poniedziałek (17.08.2008)poszedłem do lekarza rodzinnego który następnie skierował mnie do chirurga. Obecnie jestem na 2 tygodniowym zwolnieniu. Pracodawca informował mnie żebym jak tylko będę w stanie przyszedł i złożył podanie o odszkodowanie z ZUS'u. A zdarzenie uznane jest jako wypadek przy pracy.
Mam pytanie czy warte jest zachodu staranie się o odszkodowanie od ZUS. Czy blizna którą będę miał na twarzy będzie zaklasyfikowana jako długotrwały bądź stały uszczerbek na zdrowiu? Leczenie nie potrwa na pewno ponad 6 miesięcy. Myślę po zakończeniu L4 będę w stanie kontynuować pracę. Proszę o odpowiedz i Dziękuje. Pozdrawiam