Brałem udział w wypadku. Zatrzymałem się przed korkiem na lewym pasie i włączyłem światła awaryjne, za mną zatrzymał się następny kierowca również z włączonymi światłami awaryjnymi po chwili uderzył w niego Van, który przeskoczył dwa pasy dla jadących z naprzeciwka i wylądował w rowie. Samochód stojący za mną uderzył we mnie.
Sprawcą był 4 samochód również van. Policja po przyjeździe stwierdziła jego ewidentną winę (samochód był znacznie przeładowany i stąd jego znacznie wydłużona droga hamowania). Ponieważ kierowca i pasażer z pierwszego Van byli poszkodowani kierowca drugiego vana nie został ukarany mandatem tylko sprawa została skierowana do sądu. PZU zasłaniała się że nie może wypłacić odszkodowania bo nie ma wyroku sądu, ale dziś się dowiedziałem że osoby z pierwszego vana już dostały odszkodowanie!!! a ja mam czekać na przyznanie się do winy kierowcy (sprawcy).
Jest to dla mnie poważne utrudnienie ponieważ samochód jest zabytkowy (żółte nr) i wymaga kosztownej profesjonalnej naprawy. Czy można coś w tym fakcie zrobić? Nadmieniam że PZU dokonało pierwszych oględzin lecz ponieważ kwota była śmieszna porośliśmy o następne. Szkoda została zgłoszona 14.07.2008