Witam, jestem zatrudniony na umowe zlecenie w jednej z firm transportowych.
2.5 tygodnia temu przy przenoszeniu jednej z przesyłek jej zawartość niefortunnie wyleciała dołem wprost na stopę. Przesyłka nie była zabezpieczona taśmą.
Zdarzenie to widzieli pozostali pracownicy. Gdy na poczatku wakacji zacząłem tam pracować dostałem cały struj prócz butów o które upominałem się wpierw u kierownika a następnie u bhp'owca.
Lekarz stwierdził mocne obtłuczenie, i krwiaki pod paznokciowe, dodatkowo kazał nie chdozic do pracy przez 10dni, dostałem L4 dla pracodawcy na którym zaznaczył, ze był to wypadek przy pracy. Po zakończeniu leczenia dostałem kwity do pzu w którym jestem ubezpieczony ze szkoły.
Czy przysługuje mi jakieś odszkodowanie od pracodawcy? Bo gdybym dostał buty o które się upominałem nie było by tej sytuacji. Nie płaciłem Zus.
Pozdrawiam 🙂
EDIT: Szkolenia BHP nie miałem, jestem uczniem.