wstrzymane odszkodowanie, bo sprawca wypadku........

Założył ania1307, 5 września 2008 · 307 wyświetleń

ania1307

mielismy z moim chlopakiem stluczke miesiac temu. wina kierujacego maluchem bo nie upewnil sie czy moze skrecic w lewo, nie zadzialal mu migacz a my go w tym momencie wyprzedzalismy (w chwili zderzenia bylismy juz na lewym pasie).

w gruncie rzeczy - moj chlopak wystapil o odszkodowanie do polskiego towarzystwa ubezpieczeniowego, przyznali mu odszkodowanie, jednak wczoraj dostal list z pzu (od swojego ubezpieczyciela), ze sprawca tej stluczki wystapil o odszkodowanie, bo "byl w szoku, gdy przyjmowal mandat".

pasuje tu dodac, ze zanim przyjal mandat to minelo z 1,5godz, i zdazyl cala rodzinke sprowadzic! i razem sie zastanawiali, czy przyjac mandat

stad moje pytanie, czy jesli w notatce policyjnej jest zaznaczone, kto jest sprawca i ze ten sprawca przyjal mandat, to wyplaca nam to odszkodowanie?? i jak ta sprawa moze teraz wygladac, bo termin wyplaty odszkodowania uplywa jutro

myslelismy, ze sprawa juz dawno za nami, jednak nie brak cwaniaczkow w tym kraju;/

z gory dziekuje za odp:)

Ubezpieczona
Żeby jego ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania dla ciebie sprawca musiałby skierować sprawę do sądu, który wydałby wyrok, że orzeczenie policji było błędne i nie jest on sprawcą. Osobiście wydaje mi się, że po prostu próbuje wykombinować jak naprawić swoje auto na koszt waszej polisy oc ale na 99% odszkodowanie dostaniesz.
ania1307

Sprawa z przyjęciem mandatu wyglądała tak: przyjechali rodzice sprawcy i po dłuższej "rozmowie" stwierdzili, że mandatu nie przyjmą, po czym odjechali (czego policjanci nie zauważyli, a potem byli bardzo zdziwieni), wrócili za kilkanaście minut z siostrą sprawcy i jakimś mężczyzną. Siostra telefonicznie kontaktowała się z jakimś znajomym - "specjalistą". Ten jej powiedział, że skoro dwóch policjantów na miejscu zdarzenia stwierdziło bezdyskusyjną winę tego kierowcy "malucha", to w sądzie też sprawę przegrają. Następnie ta siostra zaczęła prosić policjantów: "czy nie dałoby się tego odkręcić i wypisać mandatu? bardzo bym panów prosiła.....". Policjanci się zgodzili i wypisali mandacik (50 zl i 4-6pkt karnych - nie wiem dokładnie ile ich dali). Cała ta "komedia" trwała tam z półtorej godziny. I mandat przyjął ten chłopak w obecności rodziców, siostry (która wyprosiła odkręcenie sprawy i niekierowanie jej do sądu grodzkiego) i tego mężczyzny (być może mąż siostry).

Nie rozumiem, jak on może teraz twierdzić, że był w szoku!

Mój chłopak wystąpił dzień albo dwa dni po stłuczce o odszkodowanie, a sprawca z końcem sierpnia/początkiem września - praktycznie miesiąc po stłuczce!

Dodam, że jego maluch ma tylko wgniecenie nad tylnym kołem, a nasze punto było praktycznie całe skasowane z przodu, bardzo dużo uszkodzeń, przesunięte koło, wgniecenia itd.

Dziś upłynął termin przelewu odszkodowania i oczywiście na koncie nie ma nic.

Czyli to sprawca musi wystąpić na drogę sądową....?

a ubezpieczyciele "dogadają się" między sobą, kto był sprawcą w tej stłuczce (tzn. nie zakwestionują chyba prawdziwości policyjnej notatki), czy oni też mogą "woleć" wkroczyć na drogę sądową, żeby to sąd ustalił ponownie sprawcę stłuczki?

Pablo_1st
to czy policja stwierdziła jego winę czy nie może być pomocne, ale nie przesądza sprawy. W opisanej jednak sytuacji bezwątpienia ewidentnie winny jest skręcający, w związku z tym napisz pismo ponaglające, gdyż niezależnie od własnych pzekonań sprawcy, PZU ma obowiązek samo prowadzić postępowanie likwidacyjne, a sprawa ta jest oczywista. Podejrzewam, że tak jak wszędzie trafi się jakiś młody gniewny, który ma zielone pojęcie o likwidacji i przepisach ruchu i wymachuje szabelką. Odwołaj się od razu do dyrektora oddziału, on nie będzie miał wątpliwości.
Ubezpieczona
Niestety PZU nie ma obowiązku przeprowadzania swojego postępowania likwidacyjnego ani też robić własnych ekspertyz w tej kwestii. Ustawa daje możliwość ubezpieczycielowi opierania się na ekspertyzach przeprowadzanych podczas postępowania sądowego. W praktyce oznacza to, że odszkodowanie wypłacone zostanie dopiero po wskazaniu prawomocnym wyrokiem na kierowcę malucha jako sprawcę (jeśli ktoś jest zainteresowany mogę podać dokładny paragraf który o tym mówi). Często dzieje się tak, że z tego prawa korzystają, więc w przypadku procesu być może będziesz musiała poczekać na odszkodowanie. Jednak teraz powinnaś sprawdzić w PZU co jest przyczyną opóźnienia - czy jest to kwestia ustalenia odpowiedzialności - może to oznaczać, że będą czekać na wyrok sądowy, czy też jakieś braki formalne, np nie dostarczyłaś jeszcze jakiś dokumentów, bądź też wynika po prostu z ich opieszałości - wtedy masz już prawo do odsetek karnych.
ania1307

Z tego co się orientuję, taki "wojowniczy" jest ojciec sprawcy tej stłuczki. To on straci zniżki i to na niejeden samochód....

W PTU złożyliśmy już stosowne oświadczenia i tu będziemy czekać na decyzję kierownika odnośnie wypłaty odszkodowania (PTU -ubezpieczyciel sprawcy), a co będzie w PZU, to się okaże, odesłaliśmy dokumenty, o które prosili, pozostaje nam czekać cierpliwie;/