mielismy z moim chlopakiem stluczke miesiac temu. wina kierujacego maluchem bo nie upewnil sie czy moze skrecic w lewo, nie zadzialal mu migacz a my go w tym momencie wyprzedzalismy (w chwili zderzenia bylismy juz na lewym pasie).
w gruncie rzeczy - moj chlopak wystapil o odszkodowanie do polskiego towarzystwa ubezpieczeniowego, przyznali mu odszkodowanie, jednak wczoraj dostal list z pzu (od swojego ubezpieczyciela), ze sprawca tej stluczki wystapil o odszkodowanie, bo "byl w szoku, gdy przyjmowal mandat".
pasuje tu dodac, ze zanim przyjal mandat to minelo z 1,5godz, i zdazyl cala rodzinke sprowadzic! i razem sie zastanawiali, czy przyjac mandat
stad moje pytanie, czy jesli w notatce policyjnej jest zaznaczone, kto jest sprawca i ze ten sprawca przyjal mandat, to wyplaca nam to odszkodowanie?? i jak ta sprawa moze teraz wygladac, bo termin wyplaty odszkodowania uplywa jutro
myslelismy, ze sprawa juz dawno za nami, jednak nie brak cwaniaczkow w tym kraju;/
z gory dziekuje za odp:)