odszkodowanie za smierc męza-pasazera

Założył adria, 13 września 2008 · 280 wyświetleń

adria

Chcialabym pomoc mojej przyjaciolce - prosze o pomoc w udzieleniu fachowej porady.

Nieumyslny wypadek drogowy spowodowala kierujaca (jest wyrok sadu, byla trzezwa) w wyniku ktorego zginal jej mąż siedzacy obok. Sama tez odniosla powazne obrazenia (zlamanie kosci miednicy i nne). W wyniku wypadku doznala urazu psychicznego, leczyla sie u psychiatry.

Wypadek mial miejsce w roku 2005.

Z uwagi na zly stan psychiczny nie wystepowala do Tow.Ubezpieczeniowego, w ktorym byla ubezpieczona AC,OC i NNW o odszkodowanie.

Czy moze teraz wystapic o odszkodowanie za smierc męża i swoje doznane obrazenia?

Bede bardzo wdzieczna za informacje - przyjaciolka jest ciezkiej sytuacji, potrzebuje pomocy.

Dziekuje

Adria

Campter Odszkodowania Ekspert
Niestety, jeśli wypadek spowodowała żona zmarłego, to nie może ubiegać się o odszkodowanie za jego śmierć. Natomiast może starać się o odszkodowanie za szkodę w pojeździe z AC oraz swoje urazy z NNW pojazdu. Inną kwestią jest, że o odszkodowanie po śmierci pasażera (męża) mogą starać się jego dzieci, jeśli takie pozostawił.
adria

Witam

Dziekuje Panu serdecznie za cenne informacje.

Powyzsze przekazalam mojej przyjaciolce.

Pozdrawiam i dziekuje

Adria

daniella
Życzę powodzenia!
piotr2707
A dlaczego nie może się starać ? Spokojnie może wystąpić o stosowne odszkodowanie . Dostanie na 100 % . Do zeszłego roku była sytuacja gdzie Towarzystwa nie wypłacały odszkodowan takich sytuacjach bo były sprzeczne wyroki . Ale RZecznik Ubezpieczonych wystapił z uchwałą o interpretację która jest korzystna dla poszkodowanych i teraz wszyscy co byli w podobnych sytuacjach mogą się starać o odszkodowania . Osobiście znam podobną sytuację gdzie Towarystwo odmówiło ale po roku po ustaleniu przez SN jaka powinna być interpretacja w takich sytuacjach kobieta dostała odszkodowanie z polisy męża który był sprawca wypadku .
piotr2707
Przepraszam za szybko przeczytałem i złą informację podałem .
fabianopulos

Sąd Najwyższy w dniu 7 lutego 2008 r. po rozpatrzeniu wniosku Rzecznika, potwierdzając jednocześnie jego stanowisko podjął uchwałę (sygn. akt III CZP 115/07) w następującej treści: Ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność gwarancyjną wynikającą z umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody na osobie wyrządzone przez kierującego pojazdem w tym także pasażerowi będącemu wraz z kierowcą współposiadaczem tego pojazdu. Tym samym sąd potwierdził regułę, iż zakład ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność w ramach umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w każdym przypadku niezależnie od tego czy kierujący wyrządził szkodę posiadaczowi (współposiadaczowi) pojazdu czy też kierującego z poszkodowanym wiążą stosunki rodzinne w szczególności małżeństwo.

sam jestem sprawcą wypadku a żona była bardzo poszkodowaną

poprzez kancelarie radców prawnych wystąpiła o duże zadośćuczynienie do TU z mojego OC.

andrzejgryczka

fabianopulos napisał(a):

Sąd Najwyższy w dniu 7 lutego 2008 r. po rozpatrzeniu wniosku Rzecznika, potwierdzając jednocześnie jego stanowisko podjął uchwałę (sygn. akt III CZP 115/07) w następującej treści: Ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność gwarancyjną wynikającą z umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody na osobie wyrządzone przez kierującego pojazdem w tym także pasażerowi będącemu wraz z kierowcą współposiadaczem tego pojazdu. Tym samym sąd potwierdził regułę, iż zakład ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność w ramach umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w każdym przypadku niezależnie od tego czy kierujący wyrządził szkodę posiadaczowi (współposiadaczowi) pojazdu czy też kierującego z poszkodowanym wiążą stosunki rodzinne w szczególności małżeństwo.

sam jestem sprawcą wypadku a żona była bardzo poszkodowaną
poprzez kancelarie radców prawnych wystąpiła o duże zadośćuczynienie do TU z mojego OC.

Ale Wasza sytuacja prawna się różni. Twoja żona dochodzi we własnym imieniu zadośćuczynienia za szkodę którą Ty spowodowałeś, a w w/w sytuacji żona chciałaby dochodzić odszkodowania za śmierć męża którą sama spowodowała. Chyba się to trochę różni?