wypadek po długiej pracy

Założył nakanos, 15 września 2008 · 440 wyświetleń

nakanos

Witam

Zatem po kolei.

Jestem mechanikiem który jest zartudniony w pewnej dużej firmie farmaceutycznej.

Jestem związany z zakładem juz 18 lat i mam umowę na czas niekreslony.

W umowie jest zapis o mej pracy w systemie jednozmianowym 8 -godzinnym

Raz na 3 miesiące przeprowadzamy pewna czynność

(praca z substancjami niebezpiecznymi typu:perhydrol,lug sodowy itp) która wymaga obecności mechanika przez 12-15 godzin co jest oczywiści niedopuszczalne gdyz naturalnie pozostaję w pracy zbyt długo.

Wielokrotnie informowałem swego kierownika o tym iż praca jest ta szczególnie niebezpieczna(kontakt z chemia) poza tym odbywa się to w godzinach od 12.00 popołudnie do 3-4 rano następnego dnia czyli około 15 godzin.

Malo tego ze względu na to ,iz kolego pracuje na rano czyli od godziny 7.00 do 15.00 przez pozostały czas czyli grubo ponad 8 godzin pozostaję w pracy sam!!!!

Wielokrotnie monitowałem w tej sprawie bez efektu - brak ludzi odpowiedz kierownika.

Praca w godzinach ponadliczbowych to tu norma.

Jest wrzesień ja ma wykorzystane dopiero 8 dni z urlopu i 50 h nadgodzin

wszystko mozna udowodnić jest tu system kontroli godzin pracy pracownika oraz kamery z zapisem wszystkiego co sie porusza na twardym dysku)

Tak jak zawsze przed ta operacja wysyłam meila do kierownika o planie jej przeprowadzenia ,czynnosciami do wykonania oraz czasem pracy jej wykonia (czyli około 15 godzin)

Kierownik akceptuje mi ten plan myślę teraz tym samym łamiac moje prawa pracownicze i niejako podpisujac na siebie wyrok w przypadku gdyby mi sie cos stało.

Coz tak się własnie stało.

Zacząłem pracę o godz.13.00 i postepowałem zgodnie z wzorcowa procedurą postępowania zaakceptowana przez dzial kontroli jakości. Około godz 2.00 w nocy rozpocząlem finalne czynności mej pracy która była związane z uzupełnieniem wody w zbiorniku.

Schyliłem sie aby zamknac zawor spustowy ,po wykonaniu tej czynności wyprostowałem sie ,zakręciło mi się w głowi i tyle pamietam.

Ponoć około godziny 5.00 znalazł mnie pracownik nastepnej zmiany w kałuzy krwii (straciłem około 0,5 litra krwii) leżącego na podłodze z rozbitą głowa i limem pod okiem.

W szpitalu mnie hospitalizowano zszyto głowę i po 2 dniaach obserwacji wypuszczono do domu.

Obecnie przebywam na zwolnieniu lekarskim.

Jeszcze jedna ważna sprawa.

Ze względu na oszczędności w zakładzie po godzinie 18.00

(czyli po wyjściu ludzi z laboratorium) wydatek powietrza na klimatyzacji dostarczajacej powietrze do pomieszczeń zostaje zmiejszony o 50% Ja w takich warunkach pracowałem!!!

Teraz sa naciski ze strony pracodawcy (po kontroli z zewnątrz BHP a także prokuratora) abym całkowicie zmienił zeznania i powiedział nieprawdę -czyli o tym ,ze wszystko odbyło się zgodnie z regulaminem ,tak jak oni chcą,każą podpisywać szkolenie itp,straszą utratą pracy.

Pytanie

1.Jak to jest naprawde to ja mam się ich bac (pracodawcy) czy oni mnie ? (jakie mam asy w rekawie?)

2.Czy moge domagać się odszkodowania od pracodawcy za utrate zdrowia?

3. Jeśli moge sie starać o odszkodowanie od zakłady pracy za łamanie moich praw pracowniczych to czy jest to rownoznaczne z wyzuceniem mnie z zakładu?

Prosze o obiektywna ocenę w zaistniałej sytuacji .

Do zobaczenia

behapowka

Proponowałabym sprawdzić, czy w zakładzie opracowany jest wykaz prac szczególnie niebezpiecznych oraz prac wykonywanych przez co najmniej 2 osoby.

Skoro przed rozpoczęciem pracy wysyłasz informację o sposobie wykonania pracy to rozumiem, że jest opracowana w zakładzie procedura wykonywania tych prac uwzględniająca sposoby zabezpieczenia przed zagrożeniami oraz rodzaju środków ochrony.

Moim zdaniem nie powinieneś zmieniać wcześniej złożonych zeznań – skoro pracodawca naciska abyś zmienił zeznania można przypuszczać, że chce uniknąć odpowiedzialności.

Nie podpisuj wstecz żadnych szkoleń ani faktu zapoznania z instrukcjami– to wina pracodawcy, że nie zostałeś przeszkolony i zapoznany z instrukcjami.. Jeśli je podpiszesz, mogą przypisać tobie winę za spowodowanie wypadku.

Rozumiem, że jest lub było prowadzone postępowanie ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy?

Po uznaniu zdarzenia za wypadek, po zakończeniu leczenia i rehabilitacji, możesz starać się o odszkodowanie z ZUS.

Również możesz starać się na drodze sądowej o zadośćuczynienie za doznane szkody w wyniku wypadku – z powództwa cywilnego. Powództwo składa się w sądzie pracy – z tego co wiem są bezpłatne.

Pamiętać musisz, że zakładając taka sprawę to Ty musisz udowodnić pracodawcy łamanie przepisów