Szkoda całkowita i problem z wypłatą odszkodowania TU PZM

Założył Iwan1985, 15 września 2008 · 308 wyświetleń

Iwan1985

Witam,

Mój problem polega na tym, że pojazd przed kolizją ubezpieczalnia wyceniła na 24300zł a po szkodzie na 14300zł. Według mnie powinienem dostać 10000zł a Pani likwidująca szkodę powiadomiła mnie, że do wypłaty należy mi się 5700zł. Na początku był to dla mnie szok ale doszedłem do wniosku, że obliczyli to tak: samochód ubezpieczyłem na 20000zł ( podpowiedź agentki u której ubezpieczałem) i oni odjęli od tej kwoty 14300zł (wartość wraku) i wyszło im 5700zł. Czy do wypłaty odszkodowania jest brana pod uwagę kwota ubezpieczenia pojazdu na polisie czy wartość rynkowa pojazdu przed kolizją wyliczona przez TU. Firma w której jestem ubezpieczony to TU PZM. Z góry dziękuje za odpowiedź.

Pozdrawiam

Łukasz

imported_michal

pytanie czy dotyczy to szkody AC czy OC? jesteś sprawcą wypadku czy poszkodowanym?

w przypadku OC powinieneś dostać różnicę między wartością pojazdu sprzed szkody a wartością wraku, ale tylko przy założeniu, że zaszła SZKODA CAŁKOWITA, tzn koszty naprawy pojazdu przekroczyły wartość pojazdu.

Iwan1985
Dotyczy to szkody AC i jestem sprawcą kolizji
Pablo_1st
a czytałeś OWU? Ogólne warunki ubezpieczenia? tam jest wszystko napisane. Suma ubezpieczenia jest górną granicą odpowiedzialności, szkodę całkowitą wycenia sięw wg wartości rynkowej pojazdu
Iwan1985
Tzn, że mają racje i wezmę tylko 5700zł ?? bo ja już nic z tego nie rozumiem, czytałem warunki ogólne i co do szkody całkowitej jest tam taki zapis: " Odszkodowanie z tytułu szkody całkowitej ustala się jako kwotę stanowiącą różnicę pomiędzy wartością pojazdu w stanie bezpośrednim przed zaistnieniem szkody a wartością pojazdu w stanie uszkodzonym- obie wartości ustalają na dzień szkody." TU wyceniło wartośc pojazdu przed szkodą na 24300zł więc jak ktoś może to proszę o jakąś konkretną odpowiedz bo już się pogubiłem
Iwan1985

Prosze kogoś o szybka odpowiedz na powyższe pytanie bo czekam na tel od likwidatora i nie wiem jak mam z nimi rozmawiać. Moje auto jest lekko rozbite a oni uznali szkode całkowitą. Moje uszkodzenia to: maska, lampa, błotnik, chłodnica, zderzak, obudowa filtra powietrza, szyba, intercooler i te rzeczy zdyskwalifikowały auto niby na złom, pomożcie

pozdrawiam

Pablo_1st
to czy mają rację nie wiem, ale to co przeczytałeś potwierdza to co napisałem, czyli wartość pojazdu istalona na dzień szkody jest istotna, nie to co wpisałeś w polisie. Możesz zajrzeć do wyceny i sprawdzić czy właściwie przyjęci markę, model, wyposażenie etc. i tu jedynie polemizoawć. Co do drugiej części pytania, to jeszcze raz przeczytaj sobie co oznacza szkoda całkowita i rozróznij ekonomiczną nieopłacalność naprawy (korzystając z oryginalnych częśści i wykonaną w serwisie autorzowanym) od kasacji.
paul_pivo
Iwan1985, dałbyś rade się jakoś ze mną skontaktować, mam identyczny problem w TU PZM, identyczna sytuacja.
paul_pivo

Problem polega na tym iż byłem sprawcą kolizji drogowej. AC w TU PZM. Samochód ubezpieczałem pod koniec lutego. Wyceniona w lutym wartość pojazdu to 22 500 PLN - wartość nominalna wynosiła 23 700 PLN, kobieta zeszła 5% w dół bo tyle mogła - były to najniższe widełki dla tego samochodu. Pod koniec marca miałem kolizję. Po zgłoszeniu szkody do TU PZM i ich wyliczeniach okazało się, że wg nich w dzień powstania szkody samochód był warty 20 200 PLN. Jak to jest możliwe, że w ciągu miesiąca wartość samochodu spadła o 2 300 PLN. Tym bardziej, że kobieta podczas zawierania umowy AC wzięła najniższy możliwy próg!

Oczywiście została wyliczona szkoda całkowita i TU PZM chce mi wypłacić 10 400 PLN i oddać wrak. Co teraz? Pomóżcie, jak ktoś miał podobny przypadek. czy warto się odwoływać, jeżeli tak to z jakim powodem?

Pozdrawiam

PP