Prosze o pomoc w następującej sprawie.
4 lipca 2008 miałem kolizję sprawcą był Polak(zameldowany w Polsce),samochód był zarejestrowany w Kazachstanie a polisę oc miał w towarzystwie AAS Gjensidige Baltic w Rydze.Niewiedziałem jak załatwić tę sprawę więc wezwałem policję,która spożądziła protokół i ukarała spracę mandatem.
Sprawę odszkodowania zgłosiłem w Warcie(oni prowadzą na terenie Polski sprawy osób ubezp w podanej wyżej fimie).Rzeczoznawca wycenił szkodę na 10tyś zł.Odszkodowanie jednak do dziś nie zostało wypłacone.Warta tłumaczy że wypłacą odszkodowanie jeśli"uzyskają od łotewskiego zakładu ubezpieczeń pisemne potwierdzenie ważności polisy OC dla kierującego pojazdem.... na teretorium RP".Mimo iż dzwonię do nich prawie codziennie oni tłumaczą że nie maja tego potwierdzenia że sprawca mógł z tym ubezp.jeździć po Polsce i dlatego narazie nie wypłacą odszkodowania.Kiedy nalegam dlaczego to tak długo trwa mówią że mogą mi wydać decyzję od razu ale będzie odmowna!Nie wiem co mam zrobić dalej.Dodam, że mój samochód został już naprawiony i 2 tyg temu znowu miałem wypadek tym autem(nie z mojej winy).Tym razem szkoda uznana została za całkowitą-samochód już sprzedałem.Ma to znaczenie o tyle że auto miało równiez ubezp AC w PZU.W związku z tym mam pytanie czy mogę wystąpić o wypłate odszkodownia z AC w związku z tym pierwszym wypadkiem jeśli auto zostało już naprwione i wskutek drugiego wypadku sprzedane?Ewentualnie czy PZU uwzględni kosztorys sporządzony przez rzeczoznawcę z Warty(bo przecież szkody nie będą mogli ocenić ponieważ auto uległo kolejnemu wypadkowi)?
Nie wiemjak rozwiązać tę sprawą dlatego tez proszę, może ktoś z Szanownych forumowiczów poradzi co mam zrobić. Dodam że dziwi mnie stanowisko Warty przecież była policja, która chyba by zorientowała się że sprawca nie ma ważnej polisy...
A tak wogóle to kontakt z Wartą, jej "kompetentnymi" pracownikami to jest poprostu przegięcie.Takiej nieuprzejmości nie doznałem jeszcze nigdy.