WItam
Niecałe 10 lat temu doznałam skręcenia stawu skokowego. Nie minęły 3 miesiące i kolejny raz skręciłąm tą samą nogę. Łącznie PZU przyznało mi 9 % trwałego uszczerbku.
W czerwcu tego roku złamałam kostkę w tej samej, lewej nodze. Odszczepił się kawałek kostki (złamanie szczytu kostki bocznej). Mój ortopeda twierdzi, że obecne złamanie nie miało nic wspólnego z poprzednimi skręceniami, to był po prostu wypadek, zbieg okoliczności , ze akurat to lewa a nie prawa noga.
Wczoraj byłam na komisji, na której lekarz powiązał ten wypadek z poprzednimi i przyznał mi 1 % trwałego uszczerbku (od 10% odjąl te 9 już wcześniej wypłacone). Czy mam jakąs szansę na pozytywne rozpatrzenie odwołania ? Czy jest w ogóle sens go pisać ?