Witam!
Miałem kolizję nie z mojej winy, sprawca i jego OC z Pzu:
(BMW 99' wycenione na 10100 zł przez PZU szok...)
zaproponowano mi odsprzedaż wraku za 6300 a z PZU 3200 zł (propozycja szkody całkowitej) i to jest kwota bezsporna którą otrzymam najprawdopodobniej ALE:
wg kosztorysu z PZU naprawa kosztuje 4300zł (wyceniano części bardzo,bardzo tanio po 30 czy 50 zł za część!! np zderzak do wymiany, nowy: 90zł i tak wyceniono część po części na około 1800zł) czyli nie jest to szkoda całkowita i nie przyjmuje takiej propozycji, uwaga tutaj padną moje pytania:
a) czy części wg aktualnego prawodawstwa powinny być orginalne? czy uwzględniające jak w moim wypadku jakieś odrealnienia - samochód był w stanie bdb i nie ma żadnych uszkodzeń na tych częścach, moj mechanik umarł ze śmiechu.... (czy mam napisać do orginalnego salonu BMW o wycenę części???
b)co dalej robić:
1:zbierać faktury i przedłożyć
2:wg kosztorysu mogę żądać przelania na moje konto tych 4300 zł? - bo powiem szczerze że wolę sobie sam zagospodarować i zakupić części (np giełda)
proszę o info i zgóry dziękuję