zatrucie salmonellą na weselu

Założył doniu, 30 września 2008 · 366 wyświetleń

doniu
Witam. Podczas swojego wesela ja oraz 36 gości weselnych zostało zarażonych pałeczkami salmonelli. 12 osób wymagało leczenia szpitalnego, u innych salmonella zostala wykryta podczas rutynowych badań. Właściciele restauracji mają polise Allianz, więc możemy wystapic o odszkodowanie. Chciałam zapytać w jakiej formie nalezy napisac roszczenia, żeby dostac odszkodowanie ?? Słyszałam, że mozna równiez domagac się zadośćuczynienia. Nie chodzi mi o to, żemy wyłudzic jak najwięcej pieniędzy od ubezpieczyciela, ale o to, żeby jakos zrekompensowac nam nieprzyjemności związane z pobytem w szpitalu (tydzien pobytu+tydzien zwolnienia lekarskiego, co się równa mniejsza wypłata). Prosze o radę o jaka kwote możemy sie ubiegać, i czy każdy poszkodowany ma wystepowac we własnym imieniu czy mamy napisac zbiorowe roszczenie ??
sonday

jeżeli sprawa zostanie skierowana do sądu to chyba wszystko może zostać rozpatrzone w jednym pozwie, taki zbiorowy pozew. Jeżeli uda się wykazać winę restauratora, no cóż, mowa może być o naprawdę sporych odszkodowaniach. Najlepiej poszukaj kogoś kto tą sprawą będzie w stanie się zająć, bo to nie będzie proste do przygotowania.

Oczywiście odpowiedzialność zostanie przerzucona na ubezpieczyciela (oby!) i to on będzie pokrywał szkody (czyli głównie zadośćuczynienia, koszty leczenia, być może rehabilitacji).

doniu
Dziekuje za odpowiedź. Raczej chcielibysmy uniknąć mieszania w ta sprawe sądu. Po prostu chcemy sobie i restauratorom oszczędzic nieprzyjemności. To nie była bezpośrednio wina restauracji, ale cukierni, która dostarczyła zarażone ciasta. jest to zbadane i Sanepid ma na to dowody. Kontaktowałam się z ubezpieczycielem, miał się ktoś z nami skontaktować w tej sprawie, ale póki co cisza 🙁 Teraz to my musimy działać, ale nie wiemy jak się za to zabrać. Czy wynając jakiegos prawnika, który nam to napisze i pomoże sprawę doprowadzic do końca ?? Nie mam sie kogo doradzić w tej sprawie stąd obecność moja na tym forum. Pozdrawiam doniu
szkoda

doniu napisał(a):

Dziekuje za odpowiedź. Raczej chcielibysmy uniknąć mieszania w ta sprawe sądu. Po prostu chcemy sobie i restauratorom oszczędzic nieprzyjemności. To nie była bezpośrednio wina restauracji, ale cukierni, która dostarczyła zarażone ciasta. jest to zbadane i Sanepid ma na to dowody. Kontaktowałam się z ubezpieczycielem, miał się ktoś z nami skontaktować w tej sprawie, ale póki co cisza 🙁 Teraz to my musimy działać, ale nie wiemy jak się za to zabrać. Czy wynając jakiegos prawnika, który nam to napisze i pomoże sprawę doprowadzic do końca ?? Nie mam sie kogo doradzić w tej sprawie stąd obecność moja na tym forum. Pozdrawiam doniu

1) Jeśli nie czuje się ktoś na siłach to zlecenie sprawy pełnomocnikowi jest jak najabrdziej rozsądne;

2) Pkt 1. Sprawa jest trochę zawiła i wymaga szczegółowego zaznajomienia.