Witam! Brałem udział w kolizji - auto zostało uznane przez rzeczoznawce - za szkodę całkowitą. Wartość auta 7200 po wypadku 1300 -brak zgody na naprawę. Pomimo wielu ogłoszen o sprzedaży pojazdu -chętnych nie bylo. Czas mnie naglił ,koszty za postoj pojazdu (w innym miescie) rosły, termin kolejnego ubezpieczenia na dniach wiec postanowilem auto oddac do demontazu (zezłomowałem). Pytania mam nastepujace: Co mam zrobic jezeli firma ubezpieczeniowa bedzie chciala wyplacic odszkodowanie ale zarząda zwrotu "wraku" (ktorego nie mam i wyrejestrowalem) czy ma do tego prawo? Co powinienem w takim wypadku zrobic? Oczywiscie dokumentacje demontazu i wyrejestrowania z Wydziału Komunikacji posiadam!
Czy musze ponownie stac w kolejkach urzedu po ksero z potwierdzeniem oryginalnosci dowodu rejestracyjnego (nieistniejacego pojazdu) zeby przedstawic je ubezpieczycielowi ???
Pozdrawiam kozzi!