Witam. Jestem ofiarą owego wypadku. Zostałem potrącony na przejściu dla pieszych przez kierowce, który jest pracownikiem firmy ochroniarskiej i pełnił w tym czasie służbę (nie jechał na sygnale).
Wypadek wyglądał mniej więcej tak:
Przejście jest dwuetapowe, ulica z obu stron jest dwu pasmowa jedno-kierunkowa z każdej strony.
Z lewej BUS się zatrzymał bym mógł przejść jezdnie, więc ruszyłem na przejście, jak tylko minąłem busa w ułamku sekundy samochód i pracownik firmy ochroniarskiej wyjechał z dużą prędkością i potrącił mnie - razem łącznie z byciem na masce wozu i "lotem w powietrzu" po hamowaniu - przejechaliśmy z 6-7 metrów. Kierowca, tym bardziej że na przejściu powinien się zatrzymać widząc BUS-a który stoi, ale on jechał.
W efekcie mam złamane kolano lewej nogi i gips na 4 tygodnie, po czym długotrwała rehabilitacja, nie licząc silnych i dużych otarć - milimetry ocaliły mnie przed ulokowaniem w moim kolanie śrub. Jeśli wszystko dobrze się zagoi, kolanie "nie powinno" mi przeszkadzać w życiu codziennym, ale wykluczone są sporty extremalne i inne, które ciężko nadwyrężają stawy.
Jestem uczniem 2 klasy liceum i zbliża się koniec roku szkolnego - mam duże wątpliwości czy zdam ponieważ gips ten jest ulokowany na obszarze całej lewej nogi i wielce utrudnia normalny tryb życia, nie wspominając o chodzeniu do szkoły - a jak nawet to z bardzo dużym wysiłkiem.
Chciałbym się dowiedzieć tych oto poniższych kwestii:
1. Czy mam pozwać firmę czy osobę prywatną do sądu?
2. O jaką wysokość odszkodowania minimalnie mogę się starać od osoby prywatnej bądź firmy?
3. W jakim okresie czasu mam złożyć wniosek do sądu?
4. Jaki dokumenty najlepiej zbierać na tę rozprawę by dostać wyższe odszkodowanie?
Z góry za odpowiedź, dziękuje
Pozdrawiam