Witam,
rok temu brałem udział w kolizji, sprawa ciągnię sie do dnia dzisiejszego. We wtorek mam kolejną roprawę, na kórej będzie przedstawiona opinia biegłego na temat tego zdarzenia. Jako poszkodowany mam już wgląd w tę opinię. Nie chcę przytaczać tu całej historii tylko zapytać czy w opinii biegły nie popełnił błędu.
Podsumowanie biegłego w skrócie:
Generalnie ocenił prędkość obydwu aut po zdjęciach z katalogu EES tzn. porównaniu zniszczeń na zdjęciach z katalogu do zniszczeń aut biorących udział w naszej kolizji.
"Z analizy powyższych fotogramów wynika, że uszkodzenia przodu samochodu marki Skoda Felicja są porównywalne utracie energii odpowiadającej prędkości V ufe = ok. 16-19 km/h = ok. 4,4 - 5,3 m/s a uszkodzenia tyłu samochodu marki Skoda Fabia prędkości V ufa = ok. 15 km/h = ok. 4,2 m/s."
"Zatem przy założeniu, że samochód Marki Skoda Fabia w momencie zderzenia stał, co wynika z wersji podawanych przez uczestników wypadku, to prędkość hamowanego samochodu marki Skoda Felicia musiała być zbliżona do poniżej wyliczonej prędkości VFEK = ok. 6,1 - 6,7 m/s = ok. 22,0 - 24,0 km/h" - nie podaje tu zapisu wzoru tylko wynik od razu. Jeśli będzie trzeba podam wzór w formie zdjęcia.
"3.3 Próba przeprowadzenia analizy czasowo-ruchowej uczestników kolizji.
Niestety na podstawie dostarczonego do opiniowania materiału dowodowego nie można ustalić:
- torów jazdy uczestników kolizji w czasie kilku sekund poprzedzających zderzenie pojazdów,
- w jakim miejscu wzdłuż jezdni kierujący samochodem marki Skoda Fabia zmieniał pasy ruchu z prawego na lewy - ujęte na Rys.1 usytuowanie kolizyjne przy znanej topografii drogi wskazuje, iż manewr ten mógł być wykonany w miejscu zabronionym (w obrębie linii ciągłej),
- jaka była prędkość samochodu marki Skoda Felicja w tym momencie oraz jaka odległość dzieliła go od toru ruchu samochodu marki Skoda Fabia.
Powyższe w sposób skuteczny uniemożliwia przeprowadzenie rekonstrukcji zdarzenia, co uniemozliwia opiniującemu ustalenie w sposób nie budzący wątpliwości, któy z uczestników kolizji swoim zachowaniem i postępowaniem na drodze przyczynił się do zaistnienia przedmiotowej kolizji i ewentualnie w jakim stopniu."
I teraz najciekawsze:
"Nadmienić jednak należy, że droga zatrzymania hamowanego samochodu marki Skoda Felicja z kolizyjnej prędkośći V fek (22-24) = 6,1 - 6,7 m/s, wynosiłaby S hfek = ok. 3,7-4,5 m:
S hfek = (V*V)/2 * a = ok. 3,7-4,5 m gdzie a = ok. 5,0 m/(s*s) - minimalne opóźnienie hamowania na mokrej nawierzchni asfaltowej.
Przy znanej długości samochodu marki Skoda Fabia (3960 mm) i znanej z powyższego wyliczenia drogi hamowania do zatrzymania wiadomo więc, iż kierujący samochodem marki Skoda Felicja miał możliwość zatrzymania się przed sygnalizacją świetlną zlokalizowaną przed pasami przejścia dla pieszych (przednimi kołami przed linią warunkowego zatrzymania się)."
I tu moje pytanie czy biegły dobrze to wszystko wyliczył? Gdy zacząłem szukać wzorów na drogę hamowania natknąłem się na kilka kalkulatorów takiej drogi hamowania i w każdym z nich pod uwagę brany jest również czas reakcji kierowcy, czego biegły nie uwzględnia w swojej opini. A czas ten w wydłuża drogę zatrzymania 2-3 krotnie. W moim przypadku nie byłoby to 3,7 metra a ponad 9 a wtedy teza, że Felicja by się zatrzymała przed pasami jest błędna.
Niestety jako nowy użytkownik nie mogę wklejać linków ( kalkulator hamowania oraz artykuł na ten temat ). Jak co podeślę je później.
Proszę o poradę, jeśli będzie trzeba to mogę załączyć jeszcze wszystkie zdjęcia z tej opinii.