Witam
13.08.2008 miała miejsce kolizja w której ucierpiał mój samochód tj. Honda Civic 1,5 HB 1995r. Po oględzienach rzeczoznawca stwierdził szkode całkowitą, samochód jest bardzo mocno uszkodzony naprawa jest wrecz niemożliwa. Wstępna wycena ubezpieczalni opiewała na kwotę : 6000zł wartość samochodu / 850 zł wartość wraku, byłem nawet usatysfakcjonowany. Po czym tydzień później dostałem informacje od ubezpieczalni, że po otrzymaniu dowodu rejestracyjnego wartość samochodu spadła do 5400 natomiast wartość wraku wzrosła na 1250zł . Co w takim przypadku? Uzasadnienie TU, że coś tam po numerze VIN. Czy w przypadku gdy mam zastrzeżenia co do wyceny wraku, jedyna opcja to niezależny rzeczoznawca? i czy mogę domagać się od TU zwrotu kosztów wyceny?
Dla mnie zrozumiałe jest, że skoro wartość wraku wzrasta to analogicznie wartość samego pojazdu przed wypadkiem powinna być wyższa. Oprócz tego po dopełnieniu przeze mnie wszystkich formalności nadal nie dostałem odszkodowania, wg TU czekają na oświadczenie sprawcy(który twierdzi, że takie oświadczenie już wysyłał) jak długo może to jeszcze potrwać?
Jeszcze jedno pytanie:
Samochód zakupiłem 06.2008 dnia 10.08.2008 wykupiłem własną polisę OC jak wiadomo 13.08 miałem ten incydent drogowy. Coś mi się obiło o uszy, że mogę się domagać o zwrot kosztów ubezpieczenia za okres wyjaśniania? + poniesione koszty rejestracji czy opłaty za podatek od czynności cywilno-prawnych? Czy to prawda czy tylko jakieś ploty?