Cześć dwa tygodnie złamałem nogę. Kość piszczelową. Na szczęście bez żadnych przemieszczeń. Wyrok brzmi 6 tygodni w gipsie na całą nogę.
Jak narazie leżałem prawie cały czas. Jednak od paru dni zaczynam skakać o kulach po domu. Po szybkim czasie opuszczenia nogi i "skokach" trochę mnie zaczyna bolec. Jednak jet lepiej i już dłużej wytrzymuje. Tylko strasznie ciężko sie operuje takim ogromnym gipsiorem
Chchialem sie spytać czy mając taki gips od końca uda do palców. Wychodził ktoś z domu? bo wsumie po 6 tg nieobecności na uczelni będę miał ogromne zaległości. I mam zamiar jakoś do kuśtykać z 2 razy w tyg... myślicie że to technicznie możliwe? jak było w waszych przypadkach?