Witam,
miesiąc temu uległam wypadkowi - tir nie wyhamował za mną na czerwonym świetle. Założyłam wtedy wątek w dziale "odszkodowania powypadkowe" bo naiwnie myślałam, że nie będzie żadnych problemów z odszkodowaniem z OC sprawcy za uszkodzenia samochodu i chciałam się skupić na odszkodowaniu za doznane krzywdy i obrażenia. Dwa dni temu odebrałam wreszcie kosztorys z PZU (tam był ubezpieczony sprawca, co do winy którego nie ma żadnych wątpliwości). W moim aucie po takim uderzeniu został kompletnie uszkodzony cały tył pojazdu, rozbite reflektory i szyba. Wszystko z tyłu do wymiany. Z pewnych względów jestem zainteresowana wariantem "kosztorys" rozliczenia szkody. I teraz pytania:
1. W tym wariancie PZU oczywiście proponuje mi wypłatę kwoty netto. Zamierzam się odwołać powołując się na stanowisko Komisji Nadzoru Finansowego z dnia 26.04.2007. Czy to ma szansę zadziałać?
2. Części do wymiany było sporo, w trzech przypadkach (szyba, zderzak, reflektor) zastosowano zamienniki, reszta z katalogu - wszystko z amortyzacją 35% (ford focus z 1999 roku, przebieg zaledwie 50 tys. km). Czy uzasadnionym jest używanie zamienników i jeszcze z amortyzacją? Czy zasadne jest stosowanie amortyzacji do takich części jak szyba, reflektor, osprzęt klapy tylnej (np.zamek) - ostatecznie jestem w stanie "przełknąć" amortyzację klapy tylnej czy zderzaka - ale np. zasosowanie jej do logo Forda rozbawiło mnie nieżle.
3. Ponieważ kwota naprawy przewyższa 2 tys. pln jestem zobowiązana do przeprowadzenia badania technicznego. Pan w PZU u którego składałam dokumenty powiedział mi, że oni za to zapłacą. Dzisiaj mailowo dowiedziałam się od osoby prowadzącej moją sprawę, że owszem, ale refundują tylko 50 pln. Wszyscy wiemy , że badanie techniczne kosztuje 100pln. Czy PZU ma prawo nie pokryć całej kwoty?
Muszę przyznać, że PZU bardzo chce wypłacić mi te pieniądze (wbrew moim obawom nie czekają do sprawy w sądzie, która się odbędzie bo sprawca był po użyciu alkoholu) - dali mi dwa dni na podjęcie decyzji czy wybieram wariant "warsztat" czy "kosztorys". Ja wiem już, że wybieram kosztorys, mam nadzieję że jeśli przeleją mi kwote którą mi proponują nie zamyka to jeszcze sprawy i mogę się odwoływać.
A jak już to zakończę, to zabieram się za roszczenia za doznane krzywdy.