Witam serdecznie.
Pracuję w wojsku na okrętach Marynarki Wojennej i ostatnio miałem przykry wypadek przy pracy a mianowicie podczas schodzenia po zejściówce ( schody na okręcie) do siłowni (maszynowni) okrętowej to jest moje miejsce pracy, potknąłem się i spadłem w dół uderzając "klatką" w poręcz czego efektem było złamanie mostka klatki piersiowej oraz chrząstki 7żebra. Jestem jeszcze w trakcie rechabilitacji a później będę się starał o odszkodowanie. Jestem ubezpieczony w pracy i dodatkowo jeszcze w PZU w ubezpieczeniu grupowym. Przeglądając to forum zauważyłem że jedni dostają za złamany mostek 10% inni zaś 2% od czego to zależy? a za te złamanie żebra (bo tak wszędzie piszą lekarze) to też mogę na coś liczyć? jeśli tak to proszę o podanie mniej więcej na jaki łącznie mogę liczyć procent uszczerbku na zdrowiu i czy ewentualnie jeśli będzie to jakaś śmieszna suma to czy mogę sie od niej odwołać?
A cha mam jeszcze jedno pytanko bo to mnie strasznie zdziwiło a mianowicie jak poszedłem do lekarza z prześwietleniem "klatki" to ten powiedział mi, że ze zdjęcia nic nie zobaczy bo generalnie jeśli mostek czy żebro jest złamane to i tak na rentgenie nie będzie tego widać i polecił mi zrobić USG mostka tlko że to USG kosztowało 60zł, gdy poprosiłem go aby wypisał mi jakieś skierowanie powiedział, że takie USG darmowe można zrobić tylko leżąc w szpitalu i musiałby mnie położyć najpierw do szpitala!? Zrobił mnie w balona? rachunek zatrzymałem i czy mam możliwość odzyskania z ubezpieczenia tych 60zł jeśli tak to w jaki sposób? Proszę o poradę. Marcin