Witam wszystkich bardzo serdecznie 🙂
Zwracam się do Was z następującą sprawą.
Pół roku temu miałem wypadek samochodowy. Byłem w pracy, pojazd był służbowy. Ucierpiałem ja i kierowca drugiego pojazdu który brał udział w zdarzeniu. Leczyłem się prawie 3 miesiące (3 szpitale, 2 operacje). Policja ustaliła, iż winnym zdarzenia byłem ja. Prokuratura przeprowadziła postępowanie i postawiono mi zarzut z art. 177 par. 2 co dziwi bo ten drugi kierowca wyszedł ze szpitala po tygodniu. Aktualnie czekam na pierwszą rozprawę. Sprawa pewnie potrwa gdyż okoliczności zdarzenia są wbrew pozorom dość niejasne. W tym momencie mam pytanie dot. odszkodowania z ZUS i z TU gdzie mam ubezpieczenie grupowe. Zarówno jedni jak i drudzy odmawiają jakiegokolwiek odszkodowania w przypadku uznania mnie za winnego popełnienia przestępstwa nieumyślnego - bo taka przecież jest kwalifikacja (byłem oczywiście trzeźwy, w pasach itp... prawdopodobną przyczyna wypadku było zasłabnięcie lub utrata przytomności, ja nie pamiętam nic ze zdarzenia ani nawet z okresu sprzed wypadku, kierowca drugiego pojazdu również ma amnezję, wcześniej miewałem problemy z sercem i zasłabnięcia, 3 tyg. przed wypadkiem byłem nawet z tym u kardiologa...).
Jak więc w takim przypadku wygląda sprawa ew. odszkodowania z ZUS i TU? Czy mogą rzeczywiście nic mi nie wypłacić?
Dziękuję z góry za odpowiedzi 🙂