Witam,
Mam zapytanie dot. odszkodowania za uraz kregosłupa w wyniku wypadku komunikacyjnego.
13 maja 2008 w drodze z pracy doszło do kolizji, stałam w korku spowodowanym przewężeniem drogi a kierowca z tyłu najechcał na mój samochód (impakt był bardzo duży). Ja doznałam szkou i niestety nie zwróciłam uwagi na numery rejestracyjne, byli świadkowie ale i oni nie zauważyli numerów rejestracyjnych a niestety sprawca zwiał . 🙁 . Została sporządzona notatka policyjna, ale policja powiedziała że nie mają żadnych informacji żeby szukać sprawcę (bo nic konkretnego nie pamietałam) więc wpisali sprawca nieznany. Ja będąc w szoku nie czułam bólu, dopiero nastepnego dnia jak poszłam do pracy (14.05.2008) poczułam ból (nie dałam rady siedzieć). Więc poszłam do zakładowego lekarza który skierował mnie na prześwietlenie. Nastepnego dnia (15.05.2008) odebrałam przeswietlenie i było napisane "podejżenie złamania przedniogórnej krawędzi trzonu L4" /4 kręg lędźwiowy/. Lekarz zakładowy wypisał pierwsze 14 dni L-4. Po czym jeszcze tego samego dnia poszłam do chirurga, który stwierdził "pękniecie 4 kręgu lędźwiowego" i wylądowałam w gorsecie ortopedycznym na 4 miesiące. A samo leczenie trwało 5 miesięcy. 13.10.2008 wróciłam do pracy.
Teraz mam pytanie czy nalezy mi się jakieś odszkodowanie z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego a jak tak to jakiego rzędu kwota to by mogła być??
Ps. szkoda na pojeździe jest już zlikwidowana z mojego AC.
Pozdrawiam
Z góry dziękuję za wszelką pomoc