Witam pracuję w jednej z sieci handlowych 15.10.2008r przydarzył mi się wypadek w pracy. Na polecenie kierownika miałem zabezpieczyć towar (plandeką), który znajdował się na placu(pod chmurką) podczas schodzenia z palet zaczepiłem nogą i doznałem urazu. Jakoś udało mi się dojść do biura oczywiście zgłosiłem wszystko mojemu przełożonemu, oraz inspektorowi BHP. Oczywiście zostałem zawieziony do szpitala gdzie stwierdzono zerwanie torebki stawowej w kostce, dostałem L4 narazie na 2 tygodnie. Natomiast w pracy inspektor ds.BHP zaliczył mi ten wypadek jako ZDARZENIE i najprawdopodobniej L4 na którym przebywam jest nie 100% tylko 80% więc jestem stratny, a w końcu stało mi się to w pracy i to z polecenia kierownika.
Proszę napiszcie co mogę zrobić aby zostało to uznane jako wypadek w pracy.