Kilka tygodni temu byłem uczestnikiem zdarzenia, którego sprawcą był inny kierowca, co potwierdziła wezwana na miejsc policja. Zgłosiłem więć sprawę do ubezpieczyciela OC sprawcy - TUW. TUW obliczyło kwotę do wypłaty w wysokości 14835 zl w oparciu o system Audatex. W oparciu o ten sam system na moją prośbę wyceny dokonał salon Jeepa (uszkodzony pojazd to Jeep Liberty) i wyliczył kwotę około 24000 zl.
TUW zastrzegło ze wysokość odszkodowania może zostać zweryfikowana po przedłożeniu dokumentacji świadczącej o dokonaniu naprawy. Jednak sprawa wygląda tak, że ja nie chcę w ogóle naprawiać samochodu mam na niego kupca i chcę go sprzedać. Pan z ubezpieczalni pyta co za różnica czy teraz sprzedam czy po tym jak naprawię... Ja natomiast nie mam czasu i ochoty żeby czekać na sprzedaż, co za tym idzie na pieniądze, a być może ostatecznie zostać z naprawianym samochodem, którego nota bene nie chcę, bo być może po naprawie nie będzie tak łatwo go sprzedać jak w stanie rozbitym.
Moje pytanie brzmi więc następująco co się stanie jeżeli pojazd sprzedam? Czy będę w stanie odzyskać odszkodowanie w pełnej kwocie a nie tej zaniżonej przez TUW? Czy stanowisko zajęte przez TUW jest w stanie zmusić mnie w zasadzie do naprawy? Bo w sumie nawet nie jest pewne czy kwotę około 24000 zl wskazaną przez salon zakład TUW mi wypłaci po naprawie. Proszę o poradę jak dalej zachować się w takiej sytuacji.