Witam serdecznie na forum,
pozwólcie, że przedstawię po krótce moją sytuację. Dnia 18.10.2008 kierujący samochodem ford escort uderzył przodem w mój samochód zaparkowany skosem do jezdni na parkingu uszkadzając zderzak i lewą lampę. Spisaliśmy oświadczenie, bo nie chciałem narażać starszego Pana na koszta związane z mandatem itp, bo i tak był dość zestresowany.
Podczas oględzin zakwalifikowano zderzak i tylną lampę do wymiany. Pomyślałem - nie jest źle. Tym bardziej, że to wersja amerykańska samochodu to odszkodowanie powinno być zadowalające. Co się okazało?? Kwota do wypłaty 960zł, chociaż przez telefon likwidator powiedział, że ok. 1200zł. Śmieszna kwota. Za takie pieniądze to nawet nie zdejmą mi zderzaka i nie pomalują.
Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Koszt części ze sprowadzeniem z USA w serwisie mazdy to 2800zł plus robocizna.
Likwidator od razu zastrzegł, że nie mam co się odwoływać bo kwotę odszkodowania wyliczyli na podstawie cen rynkowych części dostępnych w kraju. Ja niestety nawet używanych części nie mogę znaleźć? 🙁
Więc jeśli nie odwołanie to co? Ehh te HDI....
pozdrawiam
Paweł