W czerwcu miałem wypadek i oprócz zbitej dłoni, nogi i barku, uszkodziłem sobie także poważnie kolano - zerwane obydwa więzadła krzyżowe, naderwane obydwa więzadła poboczne, zmiażdżona łąkotka (bez pęknieć). Kolano naprawili mi odpłatnie jedną operacją i spedziłem dwa miesiące w domu. Ubezpieczalnia wyliczyła mi uszczerbek na zdrowiu 5% (650zł) co wydaje mi się doskonałym żartem:/
Co mam zrobić? Jest sens skłądać odwołanie?