W czasie postoju na parkingu w Niemczech najechało na mnie litewskie auto. Wskutek uderzenia został uszkodzony mój samochód. Na miejscu była policja spisała stosowne protokoły i odjechała. Nie ma wątpliwości o winie Litwina.
Obecnie zatstanawiam sie jak postepowac , żeby nie popełnic błędu i dostac odszkodowanie za poniesione szkody. Moje auto ma AC ale odszkodowanie powinno byc wypłacone z litewskiego biura ubezpieczeniowego ( odpowiednik polskiej Compensy ). Zastanawiam sie czy ma to sens żeby liczyc na zadawalające odszkodowanie z litewskiego OC czy lepiej skorzystac z własnego AC.
Jestem już po wizycie rzeczoznawcy pracującego dla Compensy ( tu mam ubezpieczony samochód)
Zależy mi na czasie i wstawiłem auto do zakładu które jest mi w stanie szybko go naprawić ale jesli zapłacę mu gotówke za naprawe... Zakład zrobił kosztorys który został przekazany do pana rzeczoznawcy ( tego samego ktory robił mi wycene samochodu) i ma zostać przez niego wysłany do Compensy a ta z tego co wiem ma go wysłać na Litwe celem akceptacji przez tamtejszego ubezpieczyciela.
Nie wiem co robic?
1. Z czego korzystać czy z mojego AC czy z OC Litwina?
2. Czy moge naprawic auto w zakładzie i jesli zapłacę za tą usługę to czy dostane takie pieniądze z ubezpieczalni?
Ponadto proszę o jakies wskazowki bo nie chce popełnic głupich błędów z braku wiedzy.
Dziekuje i pozdrawiam