Potracenie przez tramwaj....

Założył kamo131, 12 listopada 2008 · 309 wyświetleń

kamo131

Witam!

Mialem wypadek komunikacyjny, przechodzilem w niedozwolonym miejscu i zostalem zakleszczony miedzy dwoma tramwajami. Doznalem urazu ud, a mianowicie sa to krawiaki i mam male klopoty z chodzeniem. Lezalem tydzien w szpitalu i tydzien zostaje w domu. Wypadek odbyl sie w czasie dojazdu do szkoly tzn. najpierw pkp,a potem korzystalem z uslug mpk. wypadek zgloszony tylko mpk, nie policji. Moje pytanie jest nastepujace: czy dostane jakies odszkodowanie i jesli tak to skad i w jakiej mniej wiecej wysokosci? Czy ubezpieczenie szkolne obejmuje wypadki komunikacyjne? Mam 17lat. Z gory dziekuje za odp. Pozdrawiam

odszkodowanie
Trzeba było wezwać policję na miejsce wypadku. Choć nie wykluczone że dostałbyś mandat. Pytanie w jaki sposób wdarłeś się na jezdnię i czy tramwajarz miał możliwość uniknięcia wypadku, zdderzenia. Mimo wszystko szanse na uzyskanie odszkodowania są bardzo małe. Jeżeli nie odmówią wogóle wypłaty to przynajmniej będziesz miał 50% przyczynienia do powstania szkody.
szkodnik
Jak wynika z opisu szkody, to Ty byłeś sprawcą zdarzenia skoro przechodziłeś w miejscu niedozwolonym. Tramwaj niestety nie ma możliwości ominięcia przeszkody! Z tytułu odniesionych obrażeń możesz starać się o odszkodowanie z ubezpieczenia NNW szkolnego, a jego wysokość będzie zależna od poniesionego uszczerbku na zdrowiu. Z tego co piszesz obrażenia, na szczęscie nie są bardzo duże więc i potencjalne odszkodowanie wielkie nie będzie. W ubezpieczeniu NNW nie ma mowy o przyczynieniu się!
kamo131
nawiazujac do poprzedniej wypowiedzi, motorniczy mial mozliwosc unikniecia potracenia mnie... Swiadek twierdzi, ze gdy znalazlem sie miedzy dwoma tramwajami on celowo przyspieszyl... wnioskuje, ze na wiecej niz 3-4% nie mam co liczyc? z gory dziekuje za odp. pozdrawiam