Jakiś czas temu miałem kolizję, przebiegu nie będe relacjonował,bo nie ma sensu. Tak czy inaczej, osoba prowadząca drugi pojazd(potocznie mówiąc dresiarz) na miejscu zderzenia przyjął mandat karny od policji i 6pkt. Ja odmówiłem przyjęcia mandatu i czekam na sprawę w Sadzie Grodzkim.
Warta gdzie był ubezpieczony drugi uczestnik, jednocześnie przyznający się do winy- bo odebrał mandat na miejscu, uznała ze "generalną zasadą przy ubieganiu sie o wypłatę odszkodowania w ramach OC posiadacza pojazdu jest nie tylko wskazanie sprawcy kolizji , konieczne jest udowodnienie ,ze ponoci on wine za jej powstanie".
Skoro drugi uczestnik przyjmuje mandat jest to dla mnie jednoznaczne.
Pytanie co z tym fantem zrobic. Druga sprawa , czy jeśli będzie obustronna wina nalezy mi się też odszkodowanie.
Ewentualnie jak ktoś mial podobny przypadek jak sobie z tym poradzić.
Obiecuje wysłac buteleczke wybranego płynu na wskazany adres dla kogoś kto udzieli mi sensownej odpowiedzi:)
pozdrawiam
bernard