Ważne - świadczenie rehabilitacyjne
Mam zabitego ćwieka:
6 miesięcy temu złamałem nogę w pracy.
Na druku n-9 potrzebnego na komisję lekarską o to świadczenie mój lekarz ortopeda w polu rokowania wpisał trzy miesiące świadczenia i 3 miesiące rehabilitacji.
Na komisji zusowski dziad orzekł zdolny do pracy (śmieszne - bez rehabilitacji ciągle nie umiejąc się poruszać mam dźwigać ciężary (pracuję przy marmurach i granitach).
Poszedłem do medycyny pracy ze skierowaniem że jestem zdolny i powiedziałem o złamaniu
tam usłyszałem, że muszą mieć druk od lekarza prowadzącego, że leczenie jest zakończone wtedy będę zdolny do pracy.
Powiedziałem że taki druk jest w Zus ale tam jest wpisane, że rehabilitacja i trzy miesiące. Gdy powiedziałem, że zależy mi na czasie bo mam tylko 14 dni na odwołanie. Doszliśmy do wniosku żeby iść do zusu po odpis, żeby móc wystawić podkładkę, że absolutnie nie mogę pracować.
Gdy poszedłem do zusu usłyszałem, że na odpis to się czeka min 3 tyg.
Napisałem odwołanie dałem do zusu ale bez oświadczenia z medycyny pracy, że jestem niezdolny (chciałem mieć podkładkę pod odwołaniem) i tyle.
1. Najważniejsze: kto mi teraz zapłaci do czasu komisji lekarskiej i jaki jest mój status u pracodawcy.
2 co się stanie jak przyznają jednak świadczenie
Tutaj jeszcze pytanie co z rehabilitacją w czasie do komisji?
3. co jak nie przyznają
4. jak to od teraz będzie w ogóle wyglądać i co powinienem zrobić, żeby było dla mnie najlepiej
p.s. jakaś chora pętla.
Z góry dzięki