Witam. Prośba o pomoc.
23 czerwca miałem kolizje motocyklem z samochodem osobowym, który wymusił mi pierwszeństwa przejazdu w wyniku czego unikając zderzenia przewruciłem się nie uszkadzając pojazdu sprawcy. Sprawca napisał oświadczenie i je potwierdził w TU. TU po 30!!! dniach przysłało rzeczoznawce który dokonał oceny technicznej. Po kolejnych 30 dniach proszenia się dostałem na maila ocenę techniczną w której brakowało kilku elementów. Napisałem o dodatkowe oględziny. Pan rzeczoznawca przyjechał po kolejnych 2 tygodniach. Nadmieniam, że nie dostałem żadnego kosztorysu naprawy. Po 93 dniach pojechałem do kierownictwa TU do warszawy gdzie zapewniono mnie, że się zajmą sprawą. Ok następne 2 tygodnie i dostałem pismo, że odmawiają wypłaty bo uszkodzenia takie nie mogły powstać w wyniku takiego zdarzenia i wogule takie zdarzenie nie miało miejsca. Pismo dostałem 20 października. To prawie 4 miesiące. Napisałem odwołanie od w/w pisma. Co mogę więcej zrobić?? Czy zakładać sprawę w sądzie?? Z góry dziękuję za odpowiedź.