rafal Opublikowano 26 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 26 Listopada 2008 Witam,W sobotę miałem kolizje samochodową-była policja, drugi kierowca otrzymał mandat-to była jego wina. W rano poniedziałek dzwonie do jego ubezpieczyciela i zgłaszam szkode-miły pan mówi że w ciągu dwóch dni odezwie się rzeczoznawca. Dziś popołudniu sam do nich dzwonie, rozmawiam z pania która będzie się moim przypadkiem zajmować. W momencie gdy się dowiaduje że chce auto naprawić w ASO, mówi że od nich zaden rzeczoznawca nie musi przyjeżdzać bo oni i serwis sami się rozliczą. Póniej szybki telefon do dwoch serwisów i tu zaskoczenie-mówią że tak nie sie nie robi, tzn najpierw musi być wycena od rzeczoznawcy od ubezpieczalni.Jak to w końcu jest?Pozdrawiam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkodnik Opublikowano 26 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 26 Listopada 2008 Myślę, że zaszło dość częste nieporozumienie. Prawdopodobnie chodziło o to, że jeśli samochód ma być naprawiany w ASO, to odstaw tam pojazd a następnie poinformuj o tym zakład ubezpieczeń. Oględziny zostaną wykonane wtedy w warunkach warsztatowych w serwisie, a nie jak to miało być wcześniej "pod chmurką". Oczywiście przed oględzinami nie wolno zmieniać stanu faktycznego pojazdu! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rafal Opublikowano 26 Listopada 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Listopada 2008 CześćCzyli zrobić tak-zadzwonić do ubezpieczalni i powiedzieć żeby rzeczoznawca przyjechał do serwisu i tam obydwie strony(ASO i ubez.) sie będą dogadywać? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkodnik Opublikowano 28 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 28 Listopada 2008 Dokładnie tak. Możesz (ale nie musisz) zastrzec, że chcesz być bez oględzinach samochodu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bochenek Opublikowano 30 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 30 Listopada 2008 Witam. Jest też inna możliwość. Z tego co się orientuję, to w Hesti jest takie coś co się nazywa Audanet. Wybrane serwisy mają tam uprawnienia samolikwidacji. Czyli same się zajmulą lkiwidacją od początku do końca i przysyłają pełną dokumentację do ubezpieczyciela.Prawdopodobnie inne towarzystwa ubezpieczeniowe mają podobne zasady, więc może o to chodziło konsultantowi z infolini:) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się
Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu
Zaloguj się