Szkoda całkowita - wypłata netto czy mogę walczyć o VAT?

Założył marekp, 27 listopada 2008 · 314 wyświetleń

marekp

Witam,

odszkodowanie z AC, moja wina. Stwierdzono szkodę całkowitą i ubezpieczalnia chce wyplacić odszkodowanie w kwocie netto. Prowadzę działalnośc gospodarczą i samochód jest w środkach trwałych. Przy zakupie odliczylem 60% VAT. Gdybym sprzedawał jednak auto mógłbym sprzedać go ze zwolnioną stawką VAT, ponieważ spełniam oba postawione przez US warunki:

- przy nabyciu auta przyslugiwało mi jedynie częściowe odliczenie VAT

- samochód był uzywany do prowadzonej dzialaności przez okres powyżej 6mies.

Tak więc sprzedając auto nie placiłbym VAT, dastając odszkodowanie ubezpieczalnia VAT mi zabierze. Czy mogę w takim przypadku ubiegać się o wyplatę VAT?

pzdr.

rysiud1
z vat! Nie kupisz samochodu netto!
Pablo_1st
kluczowe jest tutaj zdanie: odszkodowanie z AC. Jeśli ubezpieczyłeś się netto to tak zostanie zapłcone. koniec kropka
marekp
Ubezpieczałem się od kwoty Brutto.
Pablo_1st
nie wyciągaj starych zakurzonych postów! w dodatku znów kulą w płot. CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM - SZKODA Z AC, wypłata będzie tak jak się umówił, niezaleznie od tego czy jest płatnikiem VAT czy nie
sewer12
witam panów fachowców mam taki mały problem kupiłem sobie auto bardzo ładne i dezwypadkowe długo sie nim nie nacieszyłem bo jakis stary dziadek slepy tirowiec sobie cował i go nie widział i mi to moje bardzo ładne autko lekko skasował , no i jest problem bo ja tego auta jusz nie chce bo nie bende latał zadnym szpachlowańcem i czy to jest mozliwe ze ja moge go juz niechciec i jak to majlepiej zrobic , bo przeciez jak nawet ja go maprawie w serwisie i za pare lat bende go chciał komus sprzedac to jak komós powiem ze był uszkodzony to go nie kupi albo bendzie chciał zbic z ceny a przeciesz ta ubezpieczalnia nie pokryje mi tej straty ??????????? PROSZE WAS O JAKIES PODPOWIEDZI CO JA MAM ROBIS I CZY WOGLE TO JEST MOZLIWE !!!!!!!!!!!
sewer12
zed82 ale jesli sie na tym znasz to moze bys mi cos bardziej wytłumaczył bo ja jestem zielony w tych sprawach i nie wiem o co chodzi z tymi odszkodowaniami ,ale wiem jedno ze nie bede juz tym samochodem jezdził na 100% do to mnie by wkurwiało bo nie poto wywaliłem kupe kasy zeby teraz jezdzis jakims szpachlowancem i zeby mi wiało po nim .kolego drogi wes mi dorac jak z tymi ubezpieczycielami gadac zebym był zadowolony i zebym nie był stratny na tym bo to nie moja wina ze slepak sobie cofał .
bochenek

No niestety nie znam takich przepisow, ktore nakladaja na ubezpieczyciela odebranie od Ciebie auta w takim stanie jakie jest i zapewnienie Ci nowego takiego samego. Na to nie masz co liczyc.

Mozesz sie jedynie ubiegac o naprawe pojazdu - najlepiej zrobic to w ASO. Do tego jesli pojazd byl nowy (do 3 lat) to mozesz sie ubiegac o utrate wartosci rynkowej. To ma w zalozeniu zniwelowac skutki o ktorych piszesz przy pozniejszej sprzedazy "bitego auta". Tych warunkow przy utracie wartosci jest wiecej, ale jesli auto nie przekroczylo 3 lat uzytkowania to masz najwieksze szanse na uzyskanie odszkodowania rowniez z tego tytulu.

Tak wiec niestety zostaniesz "nie"szczesliwym posiadaczem szpachlowanca i niesty musisz sie z tym pogodzic