Witam
W zeszłym tygodniu miałem kolizję. Stoję na skrzyżowaniu na czerwonym świetle i nagle zostałem uderzony w tył auta. Sprawca kolizji przyznaje się do winy, mam spisane oświadczenie no i teraz przygoda z towarzystwem ubezpieczeniowym.
Dzisiaj oględziny samochodu gdzie rzeczoznawca nie mógł dokładnie ocenić szkody ponieważ uszkodzonej tylniej klapy bagażnika na skutek uderzenia nie można otworzyć i w związku z tym nie można zobaczyć czy np. nie jest uszkodzona płyta podłogowa itp. Co w związku z tym mam teraz zrobić żeby mieć pełny opis tego co w wyniku kolizji mam uszkodzone? Oczywiście rzeczoznawca nie wycenił mi szkody tylko opisał co jest do zrobienia a ja mam teraz podjąć decyzję co dalej z tym zrobić czy decyduje się na wycenę czy oddaje samochód do zakładu tam mi go rozbierają i ponownie wzywam kolesia do oględzin. Jeżeli tak zrobię to czy wtedy mogę poprosić o wycenę szkody, poprosić o przelew pieniędzy na konto i samemu mogę zrobić naprawę? czy też muszę auto zostawić w zakładzie i tam mi to naprawią wystawiając później fakturę ubezpieczycielowi? Czy to, że mechanik otwiera samochód to ja muszę za to zapłacić jak później się decyduję, że chce kasę ? czy jak to jest? Bardzo proszę o pomoc co mam zrobić !!! Z góry wielkie dzięki za pomoc.