Uraz kolana podcza powrotu z delegacji

Założył kasia82, 3 grudnia 2008 · 413 wyświetleń

kasia82

Witam,

dnia 07.11.08 wracałam pociągiem z delegacji z Niemiec. Podczas wysiadania z pociągu na dworcu w Poznaniu (miałam przesiąść się do pociągu w kierunku mojego miejsca zamieszkania), zostałam przeciążona wagą walizki i stąpnęłam z całym ciężarem walizki i własnego ciała na peron prawą nogą. W tym momencie poczułam ból oraz charakterystyczne trzaśnięcie w kolanie, jakby coś pękło. Usiadłam na ławce na peronie, pomasowałam kolano i chciałam zaczekać na pociąg w kierunku mojego miejsca zamieszkania. Niestety próba podniesienia walizki okazała się niemożliwa, ponieważ od razu pojawiał się ból. Zadzwoniłam zatem do siostry, która mieszka w Poznaniu i pojechałam razem z nią. Posmarowałam kolano maścią Naklofen, wzięłam lek przeciwbólowy i położyłam się, żeby odpocząć. Zostałam odwieziona do domu dopiero następnego dnia, kiedy poczułam się lepiej. Niestety w ciągu kolejnych dni przy próbie obciążenia kolana podczas wchodzenia po schodach odczuwałam ból i ciągłe "przeskakiwanie / trzeszczenie" w kolanie. W poniedziałek udałam się do poradni chirurgicznej, gdzie po wykonaniu RTG stwierdzono, że kości są OK, więc może kolano zostało przeforsowane i potrzebuje odpoczynku. Lekarz wypisał mi zwolnienie na tydzień i kazał odpoczywać. Niestety odpoczynek nic nie pomógł. Podczas wchodzenia po schodach kolano wciąż bolało. W środę udałam się na prywatną wizytę do ortopedy, który po wykonaniu USG stwierdził lateralizację rzepki. Zalecił rehabilitację i fizykoterapię, i kolejne 2 tygodniowe zwolnienie.

Obecnie wróciłam do pracy, ale nadal występują dolegliwości ze strony kolana.

Mój przełożony został poinformowany o zdarzeniu w poniedziałek, a więc 3 dni po wypadku. Nie poinformował niestety BHP o tym fakcie i dlatego też miałam płacone tylko 80% chorobowego.

Mój BHP uważa, że nie jest to wypadek przy pracy, bo wysiadając z pociągu przerwałam delegację? Czy jest to słuszne twierdzenie? Przecież musiałam wysiąść z tego pociągu, żeby wsiąść do następnego zmierzającego do miejsca mojego zamieszkania. Poza tym, nie wiem jak powinna zostać rozliczona delegacja? Nie byłam w stanie wrócić do domu tego samego dnia, ze względu na ból, kolana. Proszę o opinię

kasia82
Bardzo proszę o udzielenie porady, ponieważ nie wiem, czy ubiegać się o uznanie tego zdarzenia jako wypadku przy pracy. Dodam, że podczas ostatniej wizyty kontrolnej ortopeda skierował mnie na zabieg artroskopii.
Ewania

Jak najbardziej - zlozyc wniosek o uznanie wypadku za wypadek przy pracy.

Na pierwszy rzut oka wydaje sie, ze wypadek moze byc uznany. Nie tyle "przy pracy" ile wypadek "traktowany na rowni z wypadkiem przy pracy" (w zakresie prawa do świadczen).

Mysle, ze jesli w protokole, ktory MUSI ZOSTAC SPORZADZONY przez pracodawce nie bedzie wypadek "uznany" powinnas odwolac sie do Sadu Pracy.

kasia82

Witam. Pracodawca uznał mój wypadek traktowany na równi z wypadkiem przy pracy. W międzyczasie okazało się, że z powodu urazu kolana muszę mieć wykonaną artroskopię i 29 grudnia trafię do szpitala. Moje pytanie zatem: czy ten zabieg, który jest konieczny ze względu na następstwo urazu, można dalej kwalifikować jako leczenie następstwa wypadku? Czy zwolnienie będzie płacone w 80% czy 100%? Proszę o radę, ponieważ nikt w pracy nie jest w stanie udzielić mi pomocy.

I jeszcze jedno: mój pracodawca wiedząc, że moje leczenie nie zostało jeszcze zakończone, przesłał dokumentację do ZUS. Ale to chyba jeszcze za wcześnie. Czy jeśli dostanę wezwanie na komisję, a nie będę mogła się na nią udać, jak mam postąpić?

Proszę o pomoc, bo nie wiem, jak się zachować w tej sytuacji.

kasia82
Witam, jestem już po operacji. Na razie otrzymałam zwolnienie 10 dniowe, ale lekarz stwierdził, że z pewnością będzie przedłużone. Na odwrocie L4 ordynator wpisał, że jest to zwolnienie związane z zaistniałym wypadkiem traktowanym na równi z wypadkiem przy pracy. Czy takie sformułowanie wystarczy? Proszę o pomoc.
Ewania

kasia82 napisał(a):

I jeszcze jedno: mój pracodawca wiedząc, że moje leczenie nie zostało jeszcze zakończone, przesłał dokumentację do ZUS. Ale to chyba jeszcze za wcześnie. Czy jeśli dostanę wezwanie na komisję, a nie będę mogła się na nią udać, jak mam postąpić?
Proszę o pomoc, bo nie wiem, jak się zachować w tej sytuacji.

Po pierwsze: pracodawca nie powinien wysylac dokumentacji do ZUS-u bez Twojego wniosku o jednorazowe odszkodowanie.
Chyba, ze jest to mala firma (do 20 osob) - wtedy wysyla dokuemntacje do ZUSu - ale nie w zwiazku z wyplata odszkodowania a w zwiazku z koniecznoscia wyplaty zasilku chorobowego w 100%.
Nie martw sie, ZUS nie wezwie Cie na Komisje zwiazaną z jednorazowym odszkodowaniem bez Twojego wniosku a juz na pewno nie bez wypelnionego przez lekarza druku N9, na ktorym lekarz stwierdzi, ze leczenie i rehabilitacja zostaly zakonczone.
A taki druk musisz dostarczyc pracodawcy TY, wraz ze swoim wnioskiem o odszkodowanie. Dopiero wowczas pracodawca dolaczy dokumentacje i wysle do ZUS a ZUS wezwie Cie na Komisje.
Ty natomiast taki wniosek mozesz zlozyc dopiero po calkowitym zakonczeniu leczenia. Nie spiesz sie. Masz duzo czasu. 🙂
kasia82
Ewania, dziękuję za pomoc. W międzczasie zadzwoniłam do ZUS, żeby dowiedzieć się, co w takim przypadku się dzieje. I tak jak Ty poinformowano mnie, że pracodawca pośpieszył się z przesłaniem dokumentacji i postępowanie będzie odroczone do momentu dostarczenia dokumentu N9 (nie zapytałam, czy sama mam dostarczyć czy pracodawca, ale się dowiem). Na razie mam zwolnienie do 29 stycznia 2009 i 2 tygodnie rehabilitacji. Zobaczymy, co potem.
Ewania
Kuruj się! Powodzenia! 🙂
kasia82
Ewania, otrzymałam właśnie pismo z ZUS o natychmiastowe dostarczenie druku N9. W przypadku braku dostarczenia tego druku postępowanie w sprawie mojego wypadku zostanie unieważnione. (Dzwoniłam do nich wcześniej i powiedzieli, że nie będzie problemu - postępowanie będzie odroczone do momentu dostarczenia przeze mnie druku N9. Teraz piszą co innego). Nie mogę dostarczyć tego zaświadczenia, ponieważ leczenie nie zostało zakończone i tak zamierzam odpisać. Problem polega w dalszym ciągu na tym, że po zwolnieniu w listopadzie wróciłam do pracy (żeby pozamykać wszystkie sprawy przed operacją) i mój BHP kazał mi już wtedy napisać wniosek o odszkodowanie, twierdząc, że skoro jestem w pracy to taki jest tok postępowania. Tłumaczyłam mu, że będę miała operację w związku z tym wypadkiem i leczenie jeszcze potrwa, więc to chyba za wcześnie, ale on stwierdził, że trzeba napisać już teraz i jak najszybciej dostarczyć do ZUS. Czy może się teraz okazać, że ZUS nie uzna mi mojego wypadku, bo zostałam źle pokierowana przez BHPowca? Dkokumenty wraz z wnioskiem o odszkodowanie są już w ZUS, ale bez druku N9. Boję się, że będę miała z tego tytułu problemy. Proszę o radę. Nadmieniam, iż w dalszym ciągu jestem na zwolnieu po operacji na kolano, które uległo kontuzji podczas powrotu z delegacji.
Ewania

Kasiu, spokojnie.

Myślę, że powinnaś zadzwonić do ZUS-u (najlepiej byloby gdybys udala sie tam osobiscie) i przedstawić jak wyglada sytuacja, i - że zostalas wprowadzona w błąd przez behapowca, ktory pomimo Twojej informacji, ze leczenie jeszcze trwa - kazał Ci składac juz wniosek o odszkodowanie do ZUS.

Spytaj, co znaczy "postepowanie zostanie uniewaznione"?

Moim zdaniem - znaczy to po prostu tyle, ze po zakonczonym leczeniu będziesz musiala zlozyc nowy wniosek wraz z N9 (oczywiscie poprzez zaklad pracy). Pózniej - zeby miec slad calej sprawy - napisalabym i wyslala listem poleconym, wniosek do pracodawcy (sobie zostaw kopię), ze w zwiazku z tym, ze nieslusznie kazano Ci zlozyc i wyslano Twoj wniosek o jednorazowe odszkodowanie i dokumentację do ZUSu, bez druku N9 potwierdzającego zakonczenie leczenia - informujesz, ze wniosek taki zlozysz PONOWNIE po calkowitym zakonczeniu leczenia.

kasia82
Ewania, udałam się do ZUS, wytłumaczyłam, co się wydarzyło i postępowanie zostało wstrzymane do czasu zakończenia leczenia i rehabilitacji. Problem polega jednak na tym, że leczenie pooperacyjne (miałam usuniętą część łąkotki) pewnie się zakończy, ale w trakcie operacji stwierdzono u mnie chondromalację rzepki I stopnia, a jest to choroba wymagająca leczenia do końca życia (zażywanie leków, częste rehabilitacje). Chondromalacja mogła się ujawić na skutek doznanego urazu, ale nie jest to pewne. Dlatego też moje pytanie: czy druk N9 może być wypełniony, jeśli będę już sprawna i zdolna do pracy, ale mimo występującej choroby tej samej części ciała?
Ewania

Kasiu - o tym zadecydowac musi lekarz prowadzący.

Bo to on musi stwierdzic na koncu druku N9, ze leczenie zostalo zakonczone.

Jesli mozesz juz wrocic do pracy i bedziesz sprawna - zakonczylabym sprawe i zlozyla wniosek o jednorazowe odszkodowanie. Ale - w trakcie orzekania przez lekarza orzecznika ZUS ja na Twoim miejscu powiedzialabym, ze wskutek wypadku i doznanego urazu bedziesz do konca zycia odczuwala dolegliwosci... Bo moze to miec wplyw na wysokosc odszkodowania.

W innym przypadku moze byc, ze ZUS odrzuci wniosek z powodu nie zakonczenia leczenia, a ono - de facto - bedzie przeciez zakonczone, skoro dostaniesz zdolnosc do pracy...

Ja mysle, ze powinnas porozmawiac z lekarzem prowadzacym....

kasia82
Dziś leczenie zostało zakończone. Co prawda chodzę jeszcze na rehabilitację, ale lekarz stwierdził, że mam ją po prostu dokończyć i będzie również zakończona. Niestety kolano nigdy nie dojdzie już do pełnej sprawności - lekarz napisał w dalszych rokowaniach, że utrzymuje się ból podczas wchodzenia po schodach oraz problem z pełnym zgięciem. W poniedziałek najpierw do lekarza zakładowego, a potem do pracy. No i ruszam sprawę z ZUSem. Ciekawe, czy dostanę jakiekolwiek odszkodowanie.
Ewania
Jestem dobrej mysli. Jesli chodzi o odszkodowanie. Ale - pamietaj, ze najwazniejsze jest zdrowie. Postaraj sie o dobrego rehabilitanta. Powodzenia!
kasia82

Ewania,

a czy do ZUS mam dostarczyć tylko N9 czy już pełną dokumentację medyczną?

Ewania

N9.

Dokumentację weź z sobą przed oblicze orzecznika - z pewnością będzie o tym wzmianka w wezwaniu.

kasia82
Dziękuję🙂