Skocz do zawartości
Forum Odszkodowania

Wypadek na K1


Rekomendowane odpowiedzi

Witam. 23.11.08r. miałam wypadek na drodze krajowej nr1. Wpadłam w poślizg na odśnieżonym tylko do połowy prawym pasie. Zaraz za mną doszło do kolejnego wypadku, jak się potem okazało tego dnia były na tym ok 10 km odcinku drogi cztery inne kolizje. Chciałam się dowiedzieć czy w związku z zaniedbaniem drogowców moge się ubiegać o jakieś zadośćuczynienie. Druga sprawa do wypłata odszkodowania z AC. Auto jest ubezpieczone w PZM na 20.000, ich rzeczoznawca wycenił wrak na 9,300zł (auto jest bardzo uszkodzone i nie ma możliwości sprzedania go za taką kwotę)i o tą kwotę obniżono nam watrość wypłacobego ubezpieczenia. W jaki sposób odwołac się od decyzji rzeczoznawcy? Nie wiem na jakiej podstawie wyszła tak wysoka wartość wraku.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Brak jest podstaw do ubieganie się o odszkodowanie z tytułu nieodśnieżenia drogi. Stan drogi może zmnieniać się na bieżąco w zależności od zjawisk atmosferycznych a obowiązkiem kierowcy jest m.in. dostosowanie prędkości do warunków jazdy. Chociaż możemy narzekać na działania drogowców, to jednak rzeczą naturalną jest, iż nie są w stanie odśnieżyć wszystkich dróg w jednej chwili do stanu "czarnego asfaltu". W opisanej sytuacji należało liczyć się z możliwością poślizgu i poruszać się z prędkością gwarantującą panowanie nad pojazdem. Co do drugiej sprawy, to temat wielokrotnie był omawiany na Forum. Jeżeli nie można sprzedać wraku za oszacowaną wartość to należy zwrócić się do TU o pomoc w sprzedaży. Jeżeli Towarzystwo nie będzie zainteresowane pomocą w sprzedaży proponuję udokumentować brak możliwości zbycia się pojazdu za tę cenę, np. przedstawiając wystawione ogłoszenia np. na portalach internetowych lub w prasie. Następnie sprzedać wrak za cenę zbywalną i zwrócić się o dopłatę wg zasady, iż pieniądze uzyskane łącznie z odszkodowania i sprzedaży pozostałości powinny być równe wartości pojazdu na dzień szkody. Niestety faktyczna pojazdu może być mniejsza od zawartej sumy ubezpieczenia.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ok rozumiem żę nie byłam bez winy, w końcu to ja byłam kierowcą, ale chyba o czymś świadczy taka duża ilość wypadków na krótkim odcinku trasy. Poza tym odcinkiem droga była czarna, wjeżdżając na prawy pas (wyprzedziłam autobus) nie miałam pojęcia o czekającej na mnie niespodziance, jak wcześniej wspominałam reszta drogi była czarna i nic nie wskazywało na takie oblodzienie i zaśnieżenie jezdni
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A jak dojdzie do karambolu na autostradzie podczas mgły? tyle wypadków w jednym miejscu to świadczy o ewidentnej winie drogowców, mogli wziąć parę wiatraków ...

 

zabrakło Ci doświadczenia i wyobraźni. Każdy most to potencjalna zmiana nawierzchni, każda otwarta przestrzeń może wiązać się z zawianą zaspami jezdnią itd, takich miejsc będzie sporo. Oczywiście zawsze może nas zaskoczyć "czarny lód", czy inne niespodzianki, wtedy przede wszystkm trzeba zachować zimną i krew i NIE HAMOWAĆ PANICZNIE

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...