Witam pisalem juz w innych moich postach ze mialem w 09-10.05.08 wypadek motocyklowy w stanie cierzkim nieprzytomny trafilem do szpitala na miesiac bylem w spiaczce farmakologicznej zostal mi zalozony drenaz do pluc ( mialem odbme oplucnowa) krwiak na 8mm w lewej polkuli mozgu pekniecie klykcia potylicznego oraz piramidy skroni ,oraz kosci szczekowej ,zlamanie srodrecza prawego kosc IV i V oraz zlamanie uda prawa strona ( zlozona na gwozdz chirurgiczny i 4 sruby ) wyciagaja to w maju 09r
Wzielem firme od odszkodowan zeby sie tym zajeli kwota jaka sie ubiegaja w moim imieniu to 150tys zl
mam do Panstwa takie pytanie
bo W dniu wczorajszym dzwonila Pani z PZU odnoscnie tego dochodzenia odszkodowania pytala sie czy mój nr konta ktory podalem w wywiadzie o zadoscuczynienie jest OK pytala sie tez o syg/akt w sprawie sadowej( nie podalem jej bo nie moglem znalesc ojciec gdzies tam mial ) pytala sie tez czy chodze do lekarzy itp odpowiedzialem ze tak powiedziala ze 15-16 grudnia bede mial komisje lekarska itp
Powiedziala tez ze bedzie mi wyplacona pierwsza rata bezsporna jezeli wezme ta kwote bezsporna czy potem bedzie mniejsza kwota ( calkowita) generalnie czy lepiej brac po czesci czy w calosci ODZKODOWANIA
ILE CZASU TEZ MUSZE CZEKAC ZEBY CALOSC WYPLACILI ....??