Witam.
Jestem kierowca ciezarowki, podczas przerwy w prowadzeniu pojazdu zgodnie z przepisami o czasie pracy kierowcy mialem wypadek. Montowalem na dachu kabiny antene satelitarna podczas tej czynnosci spadlem z drabiny tak nieszczesliwie ze skrecilem obojczyk i pekl staw skokowy.
Moj problem to ze pracodawca nie uznal tego jako wypadek przy pracy poniewaz stwierdzil ze on nie zlecil mi montazu tej anteny a po drugie ta antena nie byla firmowa tylko moja prywatna.
Moje pytanie czy pracodawca mial racje.
Do 19-12-2008 mam zwolnienie i noge w gipsie.