Wypadek na nieoznakowanym skrzyżowaniu.

Założył smerfetka, 10 grudnia 2008 · 271 wyświetleń

smerfetka
Witam mam mały dylemat dzisiejszego dnia byłam uczestnikiem kolizji.Jadąc jezdnią o dwu pasach ruchu musiałam wykonać manewr skrętu w lewo ,nadmienię ,że było to poza miastem na terenie zabudowanym,skręcałam w drogę asfaltową podporządkowaną z głównej szosy.Skrzyżowanie jest nie oznakowane znakiem i nie ma przed nim lini ciągłych.ZA mną jechał tir za tirem mazda ,po upewnieniu,że mnie nikt nie wyprzedza zaczęłam manewr ,no i klops gdy byłam na sąsiednim pasie pan z mazdy zaczął wyprzedzać tira i grzmotnął mnie w przód ,po czym pojechał w rów no i w końcu w płot.Po przyjeździe policji dowiedziałam się że to ja jestem sprawcą ,chociaż miałam włączony kierunek a on brał mnie po lewej.Chyba niepotrzebnie przyjęłam mandat w wysokości 450 złi podpisałam protokół że jestem sprawcą.Czy policja poprawnie rozstrzygnęła problem.Gdzie teraz szukać kasy na remont auta.Czy dać sobie siana .Pozdrawiam.
Pablo_1st
no niestety, spowodowałaś wypadek i jesteś winna kolizji. Wbrew temu co poajesz nieupewniłaś się przed skrętem a tylko zerknęłaś w lustro znacznie wczesniej, może właczając kierkowskaz. Do wykonania manewru upłynęło "sporo" czasu i naeżało się upewnić ponownie. Cudzysłów ze względu na relatywizm czasu w odniesieniu do prędkości poruszania się pojazdów. Włączenie kierunkowskazu nie uprawnia do wykonania manewru, ma być sygnałem dla innych, ale czy ten sygnał został zauważony i właściwie zrozumiany to już Twoje zadanie. Mazda przystępując do wyprzedzania nie mogła zza tira widzieć Twoich zamiarów,, a ty spokojnie zerkając w lustro mogłaś po prostu poczekać.
smerfetka
Dzięki, siadam i wyje z żalu ,że taki cienias ze mnie za kółkiem,pozdro.
Pablo_1st
to wina nauczania,skoncentrowanego wyłącznie żeby zdać i ewentualnie zmieścić się pomiędzy pachołkami, zamiast skoncentrowac się an typowych zagwostkach drogowych