Brałem udział w stłuczce, policja nie została wezwana, nikt nie przyznał się do winy. Obydwie strony napisały oświadczenia zawierające opis wypadku (bez przyznania sie do winy). Jak później sie dowiedzialem na podstawie takiego oswiadczenia nie mozna dostac odszkodowania.
Niedawno przyszlo do mnie pismo z ubezpieczalni: "oswiadczenie o okolicznosciach kolizji". W oswiadczeniu tym chcą abym przyznał się do winy.
Co najlepiej zrobic w takiej sytuacji (dodam, ze nie zalezy mi na odszkodowaniu, chce tylko zachowac zniżki)? Jezeli nie odesle oswiadczenia lub napisze ze nie czuje sie odpowiedzialny za zdarzenie to czy ubezpieczalnia moze sama rosztrzygnąć kto byl sprawca wypadku czy musi skierowac sprawe do sadu?