Witam,
dnia 30.07.2007 bedac w 24 tyg ciazy, zostałam potrącona przez samochod (na pasach).Wezwano pogotowie i policję.
Zostalam przewieziona do szpitala, zbadana przez ginekologa, zrobiono mi usg, a takze zbadal mnie ortopeda-mialam stluczoną nogę. Nie zatrzymano mnie na obserwację. pani ktora mnie potracila, raz tylko zadzwonila do szpitala by sie dowiedziec o moje i dziecka zdrowie, po czym stracila zainteresowanie.
Gdy chcialam sie dowiedziec na policji czy nalezy mi sie jakeis odszkodowanie i co moge w tym kierunku zrobic, pan policjant byl opryskliwy i w sumie nie udzielil mi zadnej informacji.
Moje pytania-czy moge sie starac o odszkodowanie z OC tamtej pani?
Jak mam do tego dojsc, jesli na policji traktuja czlowieka jk nie powiem co;/?
Czy w ogole nalezy mi sie jakies odszkodowanie, jesli nie lezalam w szpitalu?
bede wdzieczna za odpowiedz.
Pozdrawiam