Witam!
Mam pytanie. 14 grudnia miałem kolizję, auto jadące z przeciwka wjechało na mój pas i doszło do bocznego zderzenia. Sprawca uciekł z miejsca kolizji nie udało mi się go dogonić.
Policka przyjechała po 20 minutach zaznaczam że droga lokalna i policja też. Spisali protokół i po sprawie. Sam dokonałem gruntownego przeszukania rowów i szosy, wcześniej pobieżnie zrobiła to policja i znalazłem kawałem lusterka, po niom ustaliłem jaki to pojazd i kolor. Rano po 15 minutowym wywiadzie ustaliłem kto jeździł autem, ustaliłem że był pijany itd. Po interwencji auto odnaleziono z uszkodzeniami. Niestety sprawcy upiekło się winę przyjęła matka która rzekomo prowadziła pojazd. Od zdrzenia minął tydzień, dopiero wtedy dostałem notatkę od policji z danymi ubezpieczyciela i wałściciela. Czy ten czas nie jest zbyt długi tzn czy ubezpieczyciel może coś zakwestionować że np. zbyt późno zgłoszona szkoda?