w wieku 13-14 lat w szkole na lekcji skrecilam sobie lewe kolano, jednak nie upadłam bo zdążyłam sie przytrzymać i złapać równowage.
pojechałam na pogotowie i stwierdzono właśnie skręcenie, później jeszcze dosc dlugo chodziłam na rehabilitacje itp. złożyłam wniosek o odszkodowanie, wezwano mnie na komisje - stwierdzono, że odszkodowanie sie nie należy... było to jakieś 4 lata temu... przez rok nie cwiczyłam na w-fie bo nie bylam w stanie podjąć żadnego wysiłku fizycznego obciążającego kolano. pozniej niby wszystko sie unormowalo, jednak zawsze przy wiekszym wysiłku kolano dawało o sobie znać, tak samo przy jakiejś gwałtownej zmianie pogody czy ciśnienia. wkoncu ból stał sie nie do zniesienia, kolano bolalo mnie coraz czesciej. w kwietniu 08 chirurg stwierdził że mam chondromalacje rzepki i przez pół roku brałam dosyc drogie leki - Nimesil i Arthryl. oczywiscie znowu zwolnienie z w-fu do konca roku. pod koniec sierpnia mialam wizyte u chirurga, leki niestety wniosly jedynie bardzo marną poprawe, chirurg bezradny skierował mnie do ortopedy. 3 miesiace czekalam na wizyte. pod koniec listopada ortopeda stwierdzil ze konieczna jest artroskopia ale zebym sie nie martwila bo to prawdopodobnie nic powaznego, ze potem tydzien o kulach i bedzie dobrze. 12 grudnia mialam atroskopie, jak sie okazalo uszkodzenia kolana byly bardzo powazne i gdybym zwlekala z operacja to mogloby byc juz za pozno na odratowanie kolana. otóż rzeczywiscie część rzepki była rozmieknieta ale takze miala 3 długie pęknięcia i poza tym byla przesunięta dośrodkowo. zamiast tydzien o kulach - 4 tygodnie. teraz jest juz mam nadzieje ostatni tydzien mojego chodzenia o kulach. pytanie brzmi, czy rzeczywiscie nie nalezalo mi sie odszkodowanie skoro przez to skrecenie przeszlam jeszcze tyle bólu, cierpienia a takze wydatkow na drogie leki? apropo teraz od nowa rozpoczynam 6 miesieczna kuracje z arthrylem. czy moge sie ubiegac o odszkodowanie? odwołać sie jakos do poprzedniej decyzji? pomóżcie 🙂