Witam,
W dniu 26 grudnia 2008 złamałem kośc piszczelową na lodowisku w Warszawie (STEGNY). Sytuacja była nietypowa, ponieważ nie złamałem nogi jeżdząc po lodzie, a przechodząc po gumowym chodniku z lodowiska małego na lodowisko duże. Chodnik był pokryty miejscami grudami śniegu i lodu, a ja omijając je wykręciłem tak nietypowo nogę, że w rezultacie ją złamałem. Efekt: operacja- gwóźdź w kości, pobyt w szpitalu, wyłączenie z pracy. Mam ubezpieczenie NW i wiem czego się mogę spodziewac, ale chciałbym wiedziec, czy mogę ubiegac się o odszkodowanie z OC organizatora ślizgawki. W mojej ocenie, miejsce było nieprzygotowane i nieoznaczone jako niebezpieczne. Proszę o poradę.
Pozdrawiam