co robic zla wycena auta ubezpieczenie oc MTU

Założył drboom, 7 stycznia 2009 · 302 wyświetlenia

drboom

Witam

Mam problem 1 listopada mialem kolizje w tyl samochodu wjechal mi facet ubezpieczony w MTU wszystko okej do momentu wyplaty odszkodowania jest to stary samochod nissan sunny 2,0d 95 rok ,przyznano szkode calkowita wyplacajac mi 1900

odszkodowanie
polecałbym skierowanie sprawy do sądu
Pablo_1st
naprawdę wierzysz, że 13 letni diesel ma przebieg 150 tys? Jeśli to z tego powodu wartość auta wzrosła dwukrotnie to nie tylko MTU, ale i nikt inny o zdrowych zmysłach tego nie uwzględni, więc nie powołuj się na ten argument jeśli nie jesteś w stanie go udokumentować.
bochenek

Nie zostaje mi nic innego jak przytaknąć Pablo:) Z tym rocznikiem, zeby uzyskac taki przebieg, to musiales chyba jezdzic wyłącznie po bułki do sklepu za rogiem i z powrotem, raz w tygodniu może i dalej:)

Sorki, ale jeśli sam nie cofałeś licznika, to ktos musiał to zrobić.

Nie twierdze, ze to niemozliwe, aczkolwiek mało realne.

Nie dziw się, że ubezpieczalnia nie uznała takiego przebiegu również za realny.

Teoretycznie możesz walczyć i się odwoływać, albo znależć jakąś kancelarię prawną, tylko czy jest sens????

Jeśli jednak jest to przez przypadek oryginalny przebieg i możesz to udokumentować chociażby książką serwisową - to walcz.

W innym przypadku daj lepiej spokój... 🙂

drboom
nic nie rozumiecie !!!! Napisalem o tym ze auto zostalo wycenione przez MTU na 2500 zl przed wypadkie cale auto a tym
bochenek

No nie uwazam, ze ktos sie z Ciebie nasmiewa, tylko rozsadnie poddaje wątpliwość takiego przebiegu przy tym roczniku. Sam przyznasz, ze to mało prawdopodobna wartość.

Jeżeli jednak od nowości używacie auta w rodzinie, to ok, wierze w taki przebieg i wyjazdy jak pisałem głównie do sklepu po bułki. Jeśli twierdzisz, ze licznik nie był kręcony, to wierze - i absulutnie nie mam zamiaru się naśmiewac, myślę, że i Pablo nie miał takiego zamiaru.

Po prostu wskazał dość rażący fakt niskiego przebiegu.

Jeżeli poprawnie wprowadziłeś do infoeksperta wszystkie parametry i korekty i wychodzi Ci faktycznie te 5000, to pewnie, ze walcz.

Zarządaj najlepiej arkusza wyceny jaki ubezpieczyciel wykonał i porównaj. Najlepeij będzie jadnak do sporządzenia kontrwyceny zatrudnić jakiegoś niezależnego rzeczoznawcę - będzie to poważniejszy argument do odwołania się od decyzji. Twoje wyliczenia będa na pewno mniej brane pod uwagę. A jeśli wycena niezależnego rzeczoznawcy będzie faktycznie dwa razy większa zawsze możesz się ubiegać o zwrot kosztów jego wyceny, więc próbuj, warto na pewno.

Dalej jednak uwazam ze z tym rocznikiem, to do sklepu i niewiele więcej:)

Pozdrawiam:)